sobota, 26 Maj 2018, 00:33

Strona główna » felietony » Dokąd zmierzamy
Dokąd zmierzamy

Dokąd zmierzamy

niedziela, 06 Luty 2011, 23:47 Kategoria: felietony

Budzę się wcześnie rano. Włączam komputer, sprawdzam maila, odpisuję. Spawdzam facebooka. Nowe notki, zdjęcia. Zazdroszczę, komentuję pochlebnie, co by nie wypaść na gbura.

Zamykam się w skorupie – jadąc do pracy. Książek nie czytam, skąd ja znam język pisany?

Przy swoim biurku wykonuję dwa projekty. Tzn. dwa telefony i jeden projekt. Ale wrzucam to w jeden worek, telefonami umożliwiłem wykonanie projektu komuś innemu. Na podsumowaniu miesięcznym będę miał dwie asysty przy projektach, czyli +1 projekt.

Zamykam komputer w pracy, ale wcześniej zgrywam dane następnych projektów. Przygotowany jestem być bardziej zabójczy.

Jem na mieście, myślę o projektach.

Kupuję: butelka wódki, sok, papierosy.

Potrzebuję:    –

W domu słucham trochę muzyki klasycznej. Staram się być alternatywny. W telewizji, program kulturalny. Artyści miotający się na wszystkie strony w poszukiwaniu siebie.

Strony internetowe. Pornografia, informacje o kraju. Żeby być na bieżąco.

Spać nie idę…

 

 

Czy tak dzieje się dziś? Szczerze mówiąc nie wiem. Właściwie, kiedy jest „teraz”?

 

Teraz?

 

Czy może…?

 

 

 

 

 

Teraz?

Filip Szyszkowski

Dokąd zmierzamy Reviewed by on . Budzę się wcześnie rano. Włączam komputer, sprawdzam maila, odpisuję. Spawdzam facebooka. Nowe notki, zdjęcia. Zazdroszczę, komentuję pochlebnie, co by nie wypa Budzę się wcześnie rano. Włączam komputer, sprawdzam maila, odpisuję. Spawdzam facebooka. Nowe notki, zdjęcia. Zazdroszczę, komentuję pochlebnie, co by nie wypa Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top