wtorek, 19 Wrzesień 2017, 15:39

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Kamieński „Gryf” rozgromił wyżej notowanego rywala!
Kamieński „Gryf” rozgromił wyżej notowanego rywala!

Kamieński „Gryf” rozgromił wyżej notowanego rywala!

niedziela, 17 Kwiecień 2016, 23:20 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, sport

Czego mogli się spodziewać kamieńscy kibice w meczu gryfitów z wyżej notowanym „Olimpem” Gościno? Słaba postawa grającego w IV lidze „Gryfa” na wiosnę nie napawała niestety dotąd optymizmem. A jednak. Mimo, że w drugiej połowie nasz zespół grał w dużym osłabieniu, to w całkiem dobrym stylu wypunktował rywala, wygrywając pewnie, i to aż 4:0, prowadząc do przerwy 2:0.

Nasz zespół, mający przysłowiowy nóż na gardle, bo jest bardzo nisko w ligowej tabeli, zagrał bez jakichkolwiek kompleksów. Agresywnie dosłownie na całej murawie, konstruując wiele całkiem przemyślanych akcji, z których cztery zakończyły się sukcesem i zdobyciem bramek.

Początek spotkania to obopólne badanie możliwości przeciwnika. Wkrótce jednak inicjatywę przejął „Gryf”, który śmiało atakował. Goście nie bardzo wiedzieli jak radzić sobie z dobrze grającymi i dobrze dysponowanymi gryfitami.

W 34 minucie meczu śmiałą akcję przeprowadził nasz zespół. Adrian Chodorowski szybko pociągnął lewą stroną, znakomicie dośrodkował, a kropkę nad „i” postawił Radosław Misztal, który znalazł się nie krytym przez obrońców w polu karnym „Olimpu”.

Ta bramka jeszcze bardziej nakręciła gryfitów, a goście w dalszym ciągu nie bardzo wiedzieli co się na murawie dzieje. I w zasadzie, w całej pierwszej połowie nie zagrozili bramce bronionej przez Filipa Daroszewskiego.

W 43 minucie było już 2:0. Wtedy świetnym i precyzyjnym strzałem z dystansu popisał się Dawid Roszak. Nasz zespół grał w tym czasie niczym z nut.

Pierwsza połowa w pełni zasłużona wysokim prowadzeniem gryfitów, którzy grali w niej dobrze, efektownie i przede wszystkim efektywnie.

Druga odsłona spotkania to duża przewaga „Gryfa”, który mocno przycisnął gości na ich połowie. Bramka wydawać by się mogło, wisiała na włosku. Jednak nadeszła nieszczęsna 56 minuta. Wtedy w niegroźnej sytuacji, niedoświadczony junior, Przemysław Książek, dopuścił się kolejnego swego faulu, za co został żółtą kartką. A że była to druga w tym meczu, więc ujrzał czerwony kartonik i niestety musiał opuścić murawę.

Ta sytuacja zburzyła misterny plan przygotowany przez trenera „Gryfa”, Jarosława Włodarczyka. Nasz zespół musiał się przegrupować, zmienić nieco narzucony przez siebie wcześniej styl. Ale na szczęście „Olimp” jakby zamroczony stratą dwóch goli, w dalszym ciągu nie radził sobie nie tylko w napadzie. Goście w dalszym ciągu jakby nie istnieli na boisku. Nie był to zgrany kolektyw, co było szczęściem dla naszego zespołu, który, jak się nadarzała okazja, groźnie kontratakował.

Mimo przewagi jednego zawodnika, różnicy na boisku nie było widać. Nasi piłkarze umiejętnie się bronili, wyprowadzając co jakiś czas groźną akcję zaczepną.

W 74 minucie jedna z takich kontr przyniosła trzecią bramkę dla „Gryfa”. Wtedy ładną akcję zainicjował Norbert Neumann, który podał na lewą flankę do mocno harującego w tym meczu Damiana Karczmarskiego, a ten świetnie podał do Radosława Misztala, który z bliskiej odległości do bramki, wpakował do niej świetnie podaną piłkę.

Goście po stracie kolejnego gola całkiem oklapli nie wierząc już w wywalczenie choćby remisu. O dziwo, mimo gry w osłabieniu, nasz zespół grał dalej jak równy z równym. Był  długimi chwilami nawet częściej przy piłce.

Od 85 minuty gryfici musieli grać w jeszcze większym osłabieniu, bowiem za faul i drugą żółtą kartkę, a w efekcie czerwonej, murawę musiał opuścić stoper, Seweryn Wrzeszcz. Niestety na nic zdały się protesty naszych piłkarzy. Arbiter był nieubłagany.

Mimo, że naszym przyszło grać w dziewiątkę ostatnie minuty meczu, to w dalszym ciągu grał dobrze i przede wszystkim bardzo dobrze w defensywie, która tego dnia była naprawdę monolitem.

Niejako nagrodą za dobrą postawę w całym meczu, było strzelenie czwartej bramki przez nasz zespół. Już w doliczonym czasie gry gryfici przeprowadzili zabójczą kontrę. Błąd defensywy „Olimpu” skrzętnie wykorzystał napastnik, Norbert Nemuann, który po fajnym rajdzie przez blisko pół boiska, i mimo asysty obrońcy, bez trudu pokonał bramkarza gości.

Za chwilę sędzia główny zakończył to stojące na dobrym poziomie widowisko, przede wszystkim, dzięki mądrej i solidnej grze naszych gryfitów. I trzeba przyznać, że nic nie grająca ekipa z Gościna ukarana została najmniejszym wymiarem kary.

Nasi piłkarze zasługują za ten udany mecz na duże słowa uznania, przede wszystkim za ich determinację, za niezwykłą waleczność, ruchliwość na całym boisku, no i ostatecznie, efektu wysokiej wygranej. Dodajmy, pierwszej od 21 listopada ubiegłego roku, kiedy to gryfici w XV kolejce pokonali dość nieoczekiwanie na wyjeździe 2:1 ekipę „Dębu” w Dębnie.

Mamy nadzieję, że ta efektowana wygrana podziała jak najbardziej pozytywnie na nasz zespół, który powinien wreszcie uwierzyć, że można wygrać z dosłownie każdym przeciwnikiem.

To prawda. „Gryfowi” potrzeba punktów jak rybie wody, i dlatego każdy następny mecz będzie tak jak te wszystkie wiosenne, meczem o kolejne być albo nie być.

Szansa na utrzymanie jak najbardziej istnieje i jest oczywiście realna, a mecz z „Olimpem” daje nadzieję na lepsze jutro naszego zespołu, który tak prawdę powiedziawszy jeszcze nie stoi na straconej pozycji.

W sobotę „Gryf” jedzie do szczecińskiego Załomia, gdzie zagra z beniaminkiem, „Jeziorakiem”, który tej wiosny wyprzedził nasz zespół w tabeli i znajduje się na miejscu dziesiątym, mając cztery punkty więcej pod naszego zespołu.

Warto przypomnieć, iż w pierwszej rundzie gryfici pokonali tego rywala 4:1, i nie mielibyśmy nic przeciwko, by i tam po dobrej grze, wywalczyli jak najbardziej korzystny rezultat. Czego oczywiście naszym piłkarzom i sztabowi szkoleniowemu serdecznie życzymy.

„Gryf” zagrał przeciwko gościńskiemu „Olimpowi” w składzie: Filip Daroszewski – Seweryn Wrzeszcz, Marek Hajdukiewicz, Sebastian Kmetyk, Przemysław Książek, Dawid Roszak, Adrian Chodorowski (90’ Adrian Wanagiel), Damian Karczmarski (82’ Bartosz Sasin), Dawid Sandzewicz (62’ Konrad Kowalczyk), Radosław Misztal (79’ Maciej Szwech), Norbert Neumann.

Obserwator

IV liga zachodniopomorska 2015/2016 m pkt Z R P +/-
1. Kluczevia Stargard 21 40 13 1 7 35 / 23
2. GKS Leśnik Manowo 21 39 11 6 4 35 / 16
3. MKP Szczecinek 21 38 11 5 5 34 / 22
4. Rasel Dygowo 21 37 10 7 4 27 / 18
5. Ina Goleniów 20 36 11 3 6 39 / 31
6. Hutnik Szczecin 21 34 10 4 7 41 / 32
7. Astra Ustronie Morskie 21 32 8 8 5 29 / 22
8. Olimp Gościno 21 32 10 2 9 37 / 38
9. Dąb Dębno 20 28 8 4 8 40 / 33
10. Jeziorak Szczecin 21 28 9 1 11 28 / 37
11. Piast Chociwel 21 25 7 4 10 37 / 42
12. Gryf Kamień Pomorski 21 24 6 6 9 25 / 33
13. Osadnik Myślibórz 21 22 5 7 9 31 / 35
14. Odra Chojna 21 19 5 4 12 21 / 35
15. Iskra Białogard 21 18 4 6 11 30 / 40
16. Wiekowianka Wiekowo 21 13 3 4 14 26 / 58
Kamieński „Gryf” rozgromił wyżej notowanego rywala! Reviewed by on . Czego mogli się spodziewać kamieńscy kibice w meczu gryfitów z wyżej notowanym „Olimpem” Gościno? Słaba postawa grającego w IV lidze „Gryfa” na wiosnę nie napaw Czego mogli się spodziewać kamieńscy kibice w meczu gryfitów z wyżej notowanym „Olimpem” Gościno? Słaba postawa grającego w IV lidze „Gryfa” na wiosnę nie napaw Rating: 0

Zostaw komentarz

scroll to top