wtorek, 21 Listopad 2017, 13:13

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Tylko i aż bezbramkowy remis kamieńskiego „Gryfa”
Tylko i aż bezbramkowy remis kamieńskiego „Gryfa”

Tylko i aż bezbramkowy remis kamieńskiego „Gryfa”

niedziela, 29 Maj 2016, 12:19 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, sport

Przed spotkaniem kamieńskich Gryfitów wiadomym było, że czeka go w tę sobotę ciężki mecz z już pewną utrzymania się „Astrą” Ustronie Morskie. Naszemu zespołowi potrzeba w obecnej chwili punktów, niczym lekarstwa, natomiast goście są już spokojni utrzymania.

Po na słabo stojącym poziomie spotkaniu, nasz zespół tylko i aż zremisował bezbramkowo, choć prawdę powiedziawszy, więcej szans i okazji do strzelenia gola mieli goście. Naszym po prostu – co trzeba obiektywnie stwierdzić, sprzyjało w tym spotkaniu szczęście.

W pierwszej połowie więcej zgrania i inicjatywę miała „Astra”, ale jako pierwszy, szansę na strzelenie gola zaprzepaścił „Gryf”, kiedy po silnym strzale z dystansu jednego z naszych pomocników piłka odbiła się od słupka bramki gości.

Trzeba przyznać, że nasz zespół grał w tym czasie mizernie. Wiele niecelnych podań, słaba koncentracja, w zasadzie nie było środka pola gry, stąd piłkarze „Astry” mieli ułatwione zadanie do przeprowadzania swoich kąśliwych i groźnych akcji.

Po zmianie stron gryfici zaczęli grać nieco lepiej. Lepiej też operowali piłką i gra się wyrównała. Ale szanse na bramki miał zespół z Ustronia Morskiego. Szczęście naszym dopisywało, oj bardzo, bowiem goście zaliczyli między innymi strzał w słupek oraz dwie poprzeczki. Zaprzepaścili też tak zwaną „setkę”.

Trzeba przyznać, że słabo prowadzący zawody arbiter, w 68 minucie pokazał bezpośrednio czerwoną kartkę Dawidowi Roszakowi, za faul wychodzącego na pozycję zawodnika gości. Bardzo kontrowersyjna to była decyzja, z którą trudno się zgodzić i zawodnikom, i obserwatorom meczu, a także piłkarzom i trenerowi na naszej ławce.

gryfitom nie po raz pierwszy tej wiosny przyszło grać w osłabieniu. I o dziwo, zaczęli prezentować się dużo lepiej. Bardziej też byli skoncentrowali, choć w dalszym ciągu nie ustrzegali się sporej liczby niecelnych podań. Lecz też niestety, w miarę upływu czasu gry opadały naszym siły.

W końcówce bronili się już rozpaczliwie, przeprowadzając w tym czasie jedynie symbolicznie kontrataki, dzięki którym upływał im szybciej czas. Mieli nawet okazję do strzelenia bramki, lecz w jednym przypadku znakomicie zachował się bramkarz „Astry”, instynktownie broniąc piłkę zmierzającą niechybnie do siatki.

Ostatnie minuty, w tym trzy doliczone przez arbitra, to istna wojna nerwów. Goście zaciekle atakowali, nasi na szczęście umiejętnie i przy tym mądrze się  bronili, wyczekując ostatniego gwizdka sędziego.

Kiedy to nastąpiło, nasi przyjęli ten fakt z wielką ulgą, wszak po ciężkim boju wywalczyli jakże cenny punkt, który kto wie?, może dać możliwość pozostania w lidze.

Widzowie (nie mylić z kibicami), których niewielu zasiadło na trybunach boiska ze sztuczną nawierzchnią, byli nieco przygaszeni i raczej zdegustowani, wszak liczyli że gryfici zwyciężą w tym boju.

Widzowie (?), chyba z nazwy, bo gdyby byli to prawdziwi kibice, byłoby słychać ich jakże potrzebny gryfitom doping. Prawdę powiedziawszy, widownia w Kamieniu Pomorskim to specyficzny twór, który jakoś nie potrafi się zjednoczyć i wspólnie dopingować swój zespół. A taki zapewne w dużej mierze dopomógłby naszym z jeszcze większym powodzeniem walczyć u siebie na murawie.

Jedenasta pozycja została przez gryfitów zachowana, jednak będący na dziesiątej pozycji „Piast” Chociwel, najprościej „powiózł” u siebie spadkowicza, „Odrę” Chojna, 6:1, i tym sposobem różnica między naszym zespołem, a drużyną z Chociwla, urosła do czterech punktów.

Szkoda, że nasi nie zagrali z takim zębem, jak choćby w drugiej połowie spotkania sprzed tygodnia w Wiekowie. Zapewne wówczas byłoby naprawdę dobrze, bo tak prawdę powiedziawszy, „Astra” niczego ciekawego w Kamieniu nie zaprezentowała. A tak w dalszym ciągu trzeba kalkulować, bo nikt jeszcze nie potrafi ostatecznie powiedzieć, ile zespołów spada z IV ligi.

Ważnym jest też ta informacja, że będący na 12. pozycji „Dąb” Dębno przegrał swoje spotkanie w szczecińskim Załomiu, i dzięki temu „Gryf” ma nad nim przewagę już sześciu punktów. Dobre i to, i dobra to w tym wszystkim jest nowina.

Przed gryfitami dwa ostatnie jakże trudne spotkania. W zasadzie ze spadkowiczami z ligi. W sobotę nasz zespół jedzie do Chojny, gdzie zagra z tamtejszą „Odrą”, a w ostatniej kolejce podejmie „Dąb” Dębno. Dla większej pewności pozostania w IV lidze, dobrze byłoby oba spotkania rozstrzygnąć na swoją korzyść.

W naszym klubie o tym doskonale wiedzą. Stąd trener Jarosław Włodarczyk na pewno przygotuje odpowiednio także mentalnie swoich podopiecznych, którego bez wątpienia wesprze prezes „Gryfa”, Daniel Klamborowski, który jak zawsze, tryskał optymizmem.

„Nie szalejemy, nie rozdzieramy szat, wszak to jest tylko sport. Szkoda, że się nie udało wygrać. Coś jednak mi podpowiada, że będzie dobrze na koniec sezonu, a potem będziemy się mocno zastanawiać co dalej, bo tak jak zastaliśmy klub, i to co tutaj się w zasadzie dzieje, nie jest do przyjęcia. Myślę, że jakaś reforma i dobry plan muszą pozwolić klubowi, a co za tym idzie, zespołowi, dobrze i z powodzeniem w przyszłości pracować i współpracować.” – mówił prezes.

W spotkaniu z „Astrą” Gryfici zagrali w składzie: Ireneusz Benedyczak – Seweryn Wrzeszcz, Marek Hajdukiewicz, Sebastian Kmetyk, Przemysław Książek, Adrian Chodorowski, Mateusz Bątkowski (86, Maciej Szwech), Damian Karczmarski, Dawid Roszak, Radosław Misztal (63’ Bartosz Sasin), Szymon Włodarek (90’ Konrad Kowalczyk).

Obserwator

IV liga zachodniopomorska 2015/2016 m pkt Z R P +/-
1. GKS Leśnik Manowo 28 58 17 7 4 53 / 17
2. Kluczevia Stargard 28 52 17 1 10 47 / 35
3. MKP Szczecinek 28 50 15 5 8 46 / 27
4. Ina Goleniów 27 47 14 5 8 54 / 44
5. Astra Ustronie Morskie 28 46 12 10 6 40 / 27
6. Hutnik Szczecin 28 46 14 4 10 53 / 41
7. Jeziorak Szczecin 28 46 15 1 12 54 / 44
8. Rasel Dygowo 28 41 11 8 9 30 / 37
9. Olimp Gościno 28 40 12 4 12 48 / 47
10. Piast Chociwel 28 39 11 6 11 55 / 48
11. Gryf Kamień Pomorski 28 35 9 8 11 36 / 42
12. Dąb Dębno 28 29 8 5 15 44 / 62
13. Osadnik Myślibórz 28 29 7 8 13 39 / 44
14. Iskra Białogard 28 25 6 7 15 38 / 53
15. Odra Chojna 28 23 6 5 17 30 / 57
16. Wiekowianka Wiekowo 27 19 5 4 18 35 / 7
Tylko i aż bezbramkowy remis kamieńskiego „Gryfa” Reviewed by on . Przed spotkaniem kamieńskich Gryfitów wiadomym było, że czeka go w tę sobotę ciężki mecz z już pewną utrzymania się „Astrą” Ustronie Morskie. Naszemu zespołowi Przed spotkaniem kamieńskich Gryfitów wiadomym było, że czeka go w tę sobotę ciężki mecz z już pewną utrzymania się „Astrą” Ustronie Morskie. Naszemu zespołowi Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top