poniedziałek, 20 Listopad 2017, 16:06

Strona główna » REGION » Kolejka ze zmiennym szczęściem dla naszych…
Kolejka ze zmiennym szczęściem dla naszych…

Kolejka ze zmiennym szczęściem dla naszych…

środa, 31 Sierpień 2016, 07:43 Kategoria: REGION, sport

Za nami czwarta kolejka III ligi, trzecia – IV ligi i Wojewódzkiej Klasy Okręgowej, a dla piłkarzy z A klasy, była to pierwsza, ale jakże emocjonująca, kolejka. Obfitująca szczególnie w multum bramek.

Nie wszystkim naszym drużynom powiodło się w tej minionej kolejce. Niestety, i „Vineta” Wolin, i kamieński „Gryf”, poległy solidarnie na wyjazdach. Ale po kolei…

 

III liga – druga wyjazdowa przegrana „Vinety”…

Nie za bardzo wiedzie się w tegorocznym początku sezonu wolińskiej „Vinecie”, która niestety, oba dotychczasowe wyjazdowe mecze przegrała. I to całkiem wyraźnie. Najpierw stracili trzy bramki w Jarocinie, nie strzelając żadnej. A w minioną właśnie sobotę, nasi piłkarze przegrali 0:1, w dalekim Świeciu, w meczu z tamtejszą „Wdą”. Bramkę nasz zespół stracił w 64 minucie spotkania.

Prawdę powiedziawszy, wolinianie ambitnie starali się odrobić minimalną stratę, ale brakowało zwykle konkretnego wykończenia którejkolwiek z przeprowadzonych przez nich akcji.

Szkoda kolejnych straconych punktów. I teraz zastanawia fakt, czy aby wyspiarze przechodzą jakiś minimalny kryzys, czy też może forma jeszcze nie taka, jaka powinna być? Jedno jest pewne, widoczny falstart „Vinety” na początku sezonu, i tyle.

Dalekie, bo dopiero jedenaste miejsce nikogo nie satysfakcjonuje. Ani samych piłkarzy, ani ich fanów. I są tylko cztery punkty na koncie, co nie jest na pewno szczytem marzeń mistrza III ligi z poprzedniego sezonu. W bramkach też cieniutko, bo 4 – 6.

Okazuje się również, że tej jesieni będzie bardzo ciężko w każdym dosłownie spotkaniu. A dlaczego, bo grupa jest dość wyrównana, powiększona o dwa zespoły, a „Vineta” nie ma, co tu ukrywać,  po prostu zadawalającej wszystkich formy.

Stawce przewodzi samotnie rewelacyjna „Jarota” Jarocin, która w ostatniej kolejce, w meczu na szczycie z rezerwami „Lech” Poznań, wygrała u siebie 2:1. Na drugie miejsce wskoczył „Sokół” Karczew, który ma tyle samo punktów – 9, co „Lech”.

Na szarym końcu, bez ani jednego punktu, znajdują się dość niespodziewanie rezerwy „Pogoni” Szczecin, którą wyprzedza też nie mająca punktu w swym dorobku, „Polonia” ze Środy Wielkopolskiej.

Inny nasz przedstawiciel, „Świt” Szczecin, jest jedno oczko przed wyspiarzami, z pięcioma punktami na swym koncie.

W najbliższą sobotę, wyspiarze podejmować będą zespół GKS Przodkowo, który to zespół  jest obecnie na miejscu dziewiątym, mając zdobytych pięć punktów. A więc będzie o co walczyć. Kto w tej konfrontacji zwycięży, będzie wyżej nad swoim przeciwnikiem w tabeli.

Mam nadzieję, że wolinianie wreszcie się przebudzą i zaczną grać efektywnie i efektownie, bo w przeciwnym razie, czołówka zacznie niebezpiecznie odskakiwać i wtedy naprawdę trudno będzie ją doścignąć.

Tak czy owak, najbliższy mecz „Vinety” to kolejne trudne wyzwanie i spotkanie, w którym nasi muszą pokazać jak najbardziej grę z zębem, determinacją, po to by wywalczyć zwycięstwo i trzy cenne punkty.

„Vineta” zagrała w Świeciu w składzie: Rechtziegel – Jeż, Niewiada, Krzywicki, Łodyga, Adamczak, Hilicki, Ława, Tarka, Bartoszewicz, Adam Nagórski.

 

IV liga – Trzeci mecz i druga porażka kamieńskiego „Gryfa”

Nie najlepiej wiedzie się w tym rozpoczętym sezonie, kamieński „Gryf”, który w sobotę doznał już drugiej, kolejnej wyjazdowej porażki. Tym razem przegrał w Stargardzie aż 1:4, z tamtejszą, wcale nie za silną, „Kluczewią”. Co prawda nasi objęli prowadzenie w tym spotkaniu. Jednak potem gole strzelali już tylko gospodarze.

Ta dotkliwa porażka sprawiła, że gryfici wloką się w ogonie tabeli, mając na swym koncie tylko trzy punkty, jak pamiętamy, ciężko wywalczone w drugiej kolejce z „Jeziorakiem” u siebie.

Jak tak dalej pójdzie, a na to się jak na razie zanosi, to znów „Gryf” będzie walczył tylko o ligowy byt. Do ilu razy taka sztuka miałaby się udawać? Ktoś zapyta. A tak w ogóle, mimo, że jako taka atmosfera w zespole jest. Jest nowy trener, nowi piłkarze, w których wielu pokłada spore nadzieje. Ale jak na razie wyników nie widać, bo i gra na boisku w ich wykonaniu, przypomina raczej grę małolatów na łące. Kopaniną boiskową meczów się z reguły nie wygrywa. Niestety.

Brak koncepcji, konkretnego krycia,  przy tym nasi są mało wybiegani, niepewna jest obrona, jak też linia pomocy. O ataku już nie wspomnę, bo jeden człowiek w przodzie niewiele może zdziałać, jak przy tym nie ma wsparcie pomocników, którzy ręcz miotają się gdzieś w środku pola.

Nieliczne przebłyski lepszej gry to na tę ligę zbyt mało, by osiągać w przyszłości dobre rezultaty. A lepsza gra na dłużej naszych piłkarzy, jak wyczuwamy, to raczej i tylko, pobożne życzenie. No chyba, że zdarzy się jakiś piłkarski „cud”, bo tak jak to wszystko obecnie wygląda, nie wróży wcale nic dobrego. Obym się mylił.

Już w środę czwarta kolejka, a dla gryfitów mecz niezwykle ciężki i piekielnie trudny, bowiem „Gryf” jedzie do samodzielnego i absolutnego lidera, którym jest szczeciński „Hutnik”. Hutnicy wygrali wszystkie trzy mecze, strzelając dziesięć bramek, nie tracąc przy tym żadnej.

Faworyt spotkania jest jeden i przy tym jak najbardziej murowany, bo trudno przypuszczać, że gryfici zaczną nagle grać jak z nut. Mrzonki w tym przypadku są nie na miejscu.

Porażka „Gryfa” jest raczej wkalkulowana, i co? Chyba, że zdarzy się coś mile nieoczekiwanego. W przeciwnym razie przyjdzie naszym windowanie w dół tabeli niestety, do czego podobnie jak w poprzednim sezonie, ich fani zdążyli się przyzwyczaić.

 

Wojewódzka Klasa Okręgowa – „Iskra” utopiła chojeńską „Odrę” w wielkim stylu! 

Przed spotkaniem golczewskiej „Iskry” ze spadkowiczem z IV ligi, „Odrą” Chojna, mówiło się głośno o tylko jednym faworycie. Naszym zespole. Wiadomym było, że zespół z Chojny, przeżywa głęboki kryzys. Natomiast nasz zespół chciał się pokazać z jak najlepszej strony, udowadniając, że przegrana sprzed tygodnia w Policach, była tylko dziełem przypadku.

I kto pojawił się na stadionie w Golczewie, nie zawiódł się, bowiem nasi piłkarze rozegrali świetne spotkanie, pewnie pokonując rywala, aż 5:0 (3:0).

Wynik już w pierwszej minucie otworzył grający trener, Szymon Smerdel, a asystę zaliczył Krzysztof Hus.

Dwanaście minut później, ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Tym razem asystował mu Yaroslav Olenyuk.

Tuż przed przerwą padła trzecia bramka, której autorem był Rafał Piotrowski, a asystę zaliczył  Y. Olenyuk.

Dominacja naszej drużyny była wręcz miażdżąca. Goście ograniczali się do wybijania piłki ze swojego pola karnego, ale ta sztuka udwała im się w różny i zwykle przypadkowy sposób. A „Iskra” grała swoje, stwarzając kolejne okazje do zdobycia gola. A mogła ich doprawdy strzelić jeszcze kilka!

W 47 minucie gola strzelił dobrze grający, podobnie jak cały zespół, Olenyuk. Asystę zaliczył Kornel Pflantz. Na 5:0 podwyższył Sebastian Madej, któremu asystował Mariusz Kostur.

Dobry mecz w wykonaniu naszej „Iskierki” i awans na trzecie miejsce w tabeli z sześcioma punktami na koncie! Brawo.

Przewodzą mając siedem oczek, „Arkonia” Szczecin i „Chemik” Police. Tabelę zamykają „Mierzynianka” Mierzyn i „Polonia” Płoty, które nie mają jeszcze ani jednego punktu na swym koncie.

„Iskra” zagrała w składzie: Kowalski (I) – Gibas, Bodys, Cupryn, Kowalski (II) – Piotrowski R., Olenyuk, Madej, Smerdel – Hus.

W najbliższą sobotę nasz zespół zagra w Moryniu z tamtejszym „Morzyckiem”, który w ostatniej kolejce przegrał 1:2 z „Iną” w Ińsku. Rywal „Iskry” zajmuje aktualnie 9. miejsce, mając cztery punkty. Nadarza się okazja na wywalczenie kolejnych punktów, bo wszyscy wierzymy, że nasi piłkarze zapewne nie zlekceważą przeciwnika i zagrają co najmniej tak jak w ostatnim spotkaniu.

 

A klasa – Grad aż 43. Bramek, i to już na początek sezonu!

Wreszcie rozgrywki rozpoczęła A klasa. A w niej mamy aż sześciu przedstawicieli z naszego powiatu. I liczymy, że wreszcie któremuś z nich uda się sztuka awansu do klasy okręgowej.

Pierwsza kolejka stała pod znakiem gradu bramek. Dość powiedzieć, że w siedmiu meczach strzelono ich aż…43 gole! Niebywałe. I pomyśleć, co będzie dalej?

Aż dwanaście goli zaaplikowali „Bałtykowi” w Międzywodziu, piłkarze „Prawobrzeża” Świnoujście, nie tracąc przy tym żadnego. Na murawie był w zasadzie tylko jeden grający zespół, bo gospodarze – co tu ukrywać, dosłownie przeszli koło meczu prezentując iście wakacyjną formę.

I to „Prawobrzeże” jest pierwszym liderem, bo strzelił dwie bramki więcej od „Jantara” Dziwnów, który rozgromił w Wysokiej Kamieńskiej (0:10), tamtejszego „Znicza”.

A inne nasze zespoły? „Fala” Międzyzdroje zremisowała bezbramkowo w małych derbach powiatu z „Bałtykiem” Gostyń, zaś „Korona” Stuchowo pewnie pokonała u siebie 2:0 „Jastrzębia” Łosośnica.

Prowadzi „Prawobrzeże”, przed „Jantarem”, czwarta jest „Korona”, siódma „Fala”, tuż za nią „Bałtyk Gostyń, a na szarym końcu nasze, „Znicz” i „Bałtyk” Międzywodzie.

Już w najbliższą sobotę druga kolejka spotkań w której cztery nasze zespoły zagrają na wyjazdach. I tak…

„Jantar” zagra w Dziwnowie z „Zielonymi” Wyszobór. I wydaje się, że to raczej łatwy przeciwnik dla naszego zespołu. Inne rozwiązanie jak tylko wygrana dziwnowian wydawała by się sporego kalibru niespodzianką, której woleli byśmy uniknąć.

Gostyński „Bałtyk” podejmie „Sowiankę” Sowno, która w pierwszej kolejce przegrała u siebie 0:2 z „Radowią”. I w tym przypadku faworytem jest nasz zespół.

Stuchowska „Korona” zagra na wyjeździe z „Pionierem” Żarnowo, który wygrał swój pierwszy wyjazdowy mecz. W tym przypadku nasz zespół czeka nieco trudniejsze zadanie.

„Fala” jedzie do Trzebiatowa, którą podejmą rezerwy „Intermarche – Regi”, które dopiero co awansowały do A klasy. Międzyzdrojanie są na pewno faworytem tego spotkania, i wierzmy, że nasi piłkarze pokażą się z jak najlepszej strony.

„Bałtyk” z Międzywodzia zagra w Radowie Małym z „Radowią”. I w tym przypadku, choćby o wybieganie jednego punktu, będzie piekielnie trudno. Tym bardziej po tak dotkliwej ostatniej porażce nastroje w zespole nie są budujące.

„Prawobrzeże” podejmować będzie rozbitego w ostatnim meczu, „Znicza” Wysoka Kamieńska. Nasza drużyna to cień tej, choćby sprzed dwóch sezonów, kiedy jak pamiętamy, drużyna była dość mocna, z ówczesnym jej grającym trenerem, D. Sandzewiczem, który od poprzedniego sezonu jest piłkarzem kamieńskiego „Gryfa”. Od dłuższego już czasu, zespół boryka się z poważnymi problemami kadrowymi, stąd jedynym celem zespołu jest tylko i wyłącznie, utrzymanie się w lidze. Czego jej serdecznie życzymy.

Obserwator

Kolejka ze zmiennym szczęściem dla naszych… Reviewed by on . Za nami czwarta kolejka III ligi, trzecia – IV ligi i Wojewódzkiej Klasy Okręgowej, a dla piłkarzy z A klasy, była to pierwsza, ale jakże emocjonująca, kolejka. Za nami czwarta kolejka III ligi, trzecia – IV ligi i Wojewódzkiej Klasy Okręgowej, a dla piłkarzy z A klasy, była to pierwsza, ale jakże emocjonująca, kolejka. Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top