wtorek, 21 Listopad 2017, 01:48

Strona główna » felietony » Felieton piłkarski – Fatalna „Vineta”, szczęśliwy remis „Gryf”, wysoka wygrana „Iskry”
Felieton piłkarski – Fatalna „Vineta”, szczęśliwy remis „Gryf”, wysoka wygrana „Iskry”

Felieton piłkarski – Fatalna „Vineta”, szczęśliwy remis „Gryf”, wysoka wygrana „Iskry”

środa, 21 Wrzesień 2016, 08:15 Kategoria: felietony, REGION

W miniony weekend, znów fatalnie wypadła wolińska „Vineta”, która przegrała kolejne spotkanie, a kamieński „Gryf” szczęśliwie uratował remis. Golczewska „Iskra” z czterema trafieniami do bramki gości, i okazałe zwycięstwo gostyńskiego „Bałtyku…. Ale po kolei.

III liga – „Vineta” znów na tarczy!

Coś źle się dzieje z wolińską „Vinetą”, która w ostatniej, siódmej kolejce, przegrała u siebie 1:2 (0:1) z „Sokołem” Kleczew. Goście pierwszego gola strzelili tuż przed końcem pierwszej połowy, drugiego gola dołożyli w 55 minucie. Honorowe trafienie w 90 + 1 minucie zaliczył Adam Nagórski, i to z rzutu karnego. Niby skład wolinian podobny do tego z wiosny, a jednak coś się w trybach pozacierało w zespole, i ten w ogóle nie przypomina tego z poprzedniego sezonu. Tytuł mistrzowski tamtego sezonu, jak najbardziej zobowiązuje. A tu aż cztery porażki (trzy na wyjazdach), dwa remisy i tylko jedna wygrana. I to na inaugurację u siebie. Odległa, trzecia od końca lokata, naprawdę staje się niebezpieczna.

Czyżby wyspiarzom przyszło się bić do końca o ligowy byt? Zapewne sympatycy zespołu nawet w najczarniejszych myślach nie przewidzieli takiego, początkowego w sezonie scenariusza. Fataliza jaka opętała „Vinetę”, głęboko zastanawia i bardzo smuci. Ledwie siedem strzelonych bramek i aż trzynaście straconych. Też mówi wiele. Słaby napad, niepewny środek, a defensywa? Liczba straconych bramek mówi za siebie. Wolinianie muszą się jak najszybciej pozbierać, bo w innym przypadku, przyjdzie im walczyć tylko o utrzymanie.

Dziwne to jakoś, bo z przeszłości mamy co najmniej kilka zespołów z naszego, szczecińskiego podwórka, które z impetem wywalczały awanse do III ligi. A potem? Katastrofa, spadki i lądowanie w A – klasie czy okręgówce. Takie przypadku choćby z brzegu, to: „Pogoń” Barlinek, „Wybrzeże Rewalskie” Rewal, „Dąb” Dębno czy niegdysiejszy „Leśnik” Międzyzdroje, który się całkowicie rozpadł. A miał w swych szeregach nawet dwóch czy nawet trzech… Brazylijczyków, którzy nota bene, rozłożyli klub finansowo.

Słaba postawa „Vinety” na pewno smuci. I trudno prognozować jakąś szybką metamorfozę. Może jakiś remis czy nawet zwycięstwo, zapewne dopomogą podbudować psychologicznie naszych piłkarzy, którzy przecież z dnia na dzień nie utracili ot tak, swoich umiejętności. Na czele stawki III – ligowców są mające po 16. punktów, „Elana” Toruń oraz „Bałtyk” Gdynia. W górę pnie się „Gwardia” Koszalin. Jest teraz trzecia, ze stratą dwóch oczek do liderów. Za szesnastą „Vinetą” są tylko, „Górnik” Konin – 4 pkt. oraz „Leśnik” Manowo, mający tylko trzy oczka. I właśnie ten zespół będzie najbliższym rywalem wolinian, a mecz odbędzie się w Manowie w najbliższą sobotę.

No właśnie, gdzież szukać punktów jak nie w spotkaniach ze słabszymi zespołami, takimi jak właśnie „Leśnik”? Tyle tylko, czy aby nasi będą tę szansę chcieli wykorzystać. Oby im się udało, oby ugrali dobry wynik, może nawet trzy (ważne) punkty? Bo w takim optymistycznym wizjerze, morale zespołu na pewno by urosło. Może urośnie na tyle, żeby nasi piłkarze poczuli wreszcie żądzę wygrywania i żeby potem było już tylko lepiej, i lepiej. Oby.

IV liga – Szczęśliwy remis kamieńskich Gryfitów

Jak ostatnio pisaliśmy w naszej niedzielnej relacji na naszym portalu, kamieński „Gryf” dość szczęśliwie zremisował u siebie 1:1 (0:0) z „Olimpem” Gościno. Przyjezdni tak między prawdą, a Bogiem, zasłużyli na zwycięstwo. Nasz zespół dosłownie niczego nie grał, nie miał inicjatywy na boisku. To goście powinni strzelić co najmniej cztery bramki. Skoro piłka nożna jest tak nieobliczalna, więc tym razem nasi piłkarze powinni się cieszyć z tego co „ugrali”, bo z gry, byli naprawdę żałośni.

Szczęśliwy strzał, strzał rozpaczy Patryka Jankowskiego w 87 minucie, dał naszym remis. I tak prawdę powiedziawszy, tylko tyle dobrego o naszych „kopaczach” można powiedzieć. Dobrze, że „Olimp” nie popisywał się w wykańczaniu swoich całkiem dobrych akcji. Goście pudłowali w kilku zdawałby się mogło kapitalnych okazjach, wręcz niemiłosiernie. Dlatego skończyło się na tym remisie. Pechowym dla gości, jak najbardziej fartowskim dla gryfitów. Jedenasta lokata „Gryfa” w tabeli – nie powala. A i liczba wywalczonych punktów (10), także. Trzy wygrane, remis i trzy porażki – nie imponują zupełnie. Zespół nie stanowi nawet w zalążku, jakiegoś monolitu. W zasadzie na boisku panuje z jego strony spory chaos, mnogość niecelnych podań, brak konstruktywności, skonsolidowania – to na dziś „dewiza” „Gryfa”. Niepewnie grają wszystkie formacje, stąd w jego przypadku każdy wynik może być zupełnie możliwy. Wiele przy tym zależy, w jakiej formie w danym momencie jest kolejny rywal „Gryfa”. A te „walory” z nadzieją na gorszy dzień rywala, na dłuższą metę raczej nie dopomogą gryfitom, którzy jak na tę chwilę widzimy, walczyć będą tylko i wyłącznie o ligowy byt.

A już w najbliższą sobotę będzie okazja do pokazania swego lepszego piłkarskiego ego przez naszych piłkarzy. Gryfici bowiem jadą do Goleniowa, gdzie zagrają z zaskakująco słabo (in minus) grającą „Iną”. Właśnie ten zespół świetnie sobie radził na wiosnę, a teraz niespodziewanie jest cieniem tego z tamtego okresu. „Ina” jest trzecia od końca i ma tylko trzy punkty, które – co ciekawe, zdobyła w inauguracyjnym spotkaniu w Gryfinie, kiedy to pokonała 3:2 tamtejszego „Energetyka”… dzisiejszego, współ lidera rozgrywek. Za goleniowskim zespołem są byli III – ligowcy: „Dąb” Dębno oraz „Drawa” Drawsko Pomorskie. Oba zespoły mają po zaledwie jednym punkcie.

Wojewódzka Klasa Okręgowa – Golczewska „Iskra” wręcz zdemolowała „Mierzyniankę”

W sobotę golczewska „Iskra” zagrała u siebie ze słabiutko dotąd spisującą się „Mierzynianką” Mierzyn, nie dając rywalowi żadnych szans. Nasz zespół pewnie wygrał 4:0, prowadząc do przerwy 2:0. W 23 minucie wynik otworzył Rafał Piotrowski, który podwyższył na 2:0, pięć minut później. Potem w 56 minucie gola strzelił Sebastian Madej, a trzy minuty później podwyższył Yaroslav Olenyuk. I można powiedzieć, że było po meczu. Na dobrą sprawę, rywal był tego dnia słabiutko usposobiony. I gdyby nasi strzelili jeszcze dwie – trzy bramki, a były ku temu okazje, goście też nie powinni byliby być zaskoczeni takim obrotem sprawy.

Po tak efektownym i efektywnym zwycięstwie, z dziewięcioma punktami, nasz zespół zajmuje ósme miejsce (gra bezkompromisowo: trzy wygrane i trzy porażki). „Iskra” zagrała w składzie: Kowalski (I) – Gibas (80’ Wiśniewski), Cupryn, Bodys, Kowalski (75’ Ruciński) – Madej, Olenyuk (85’ Piotrowski M.), Smerdel, Pflantz (65’ Biernacki), Piotrowski R. – Hus. Prowadzi „Wybrzeże Rewalskie” Rewal z 16 oczkami, zaś tabele zamykają „Mierzynianka” oraz „Polonia” Płoty, które w sześciu kolejkach nie zaznały choćby wywalczenia remisu. Są więc bez punktów. Przed naszym zespołem drugie z rzędu spotkanie, które zagrają w Golczewie. Ale rywal? I to jaki! Całkiem z innej, bajecznej wręcz półki, bowiem „Iskra” zmierzy się z samym liderem. Na pewno będzie ciężko i trudne to będzie spotkanie dla obu ekip. I to bez dwóch zdań. Trudno w tym meczu wskazać jednoznacznie faworyta. Chciałoby się powiedzieć, że nim jest „Iskra”, ale patrząc na to co wyprawia zespół z Rewala, trochę trwogi jest. „Wybrzeże” przegrało tylko raz, strzeliło już 23 bramki, tracąc ich zaledwie sześć. Te liczby dużo mówią i wiele znaczą.

Jeśli jednak nasi piłkarze wyjdą na ten mecz maksymalnie skoncentrowani, z ogromną wolą walki, mogą powalczyć o najważniejszy cel. Też prawdą jest, że golczewiacy nie lubią przegrywać czy remisować u siebie. Może i tym, razem tak będzie?

A klasa – Aż 47 bramek i trzy doliczmy za walkower, w czwartej kolejce!

W czwartej kolejce w dwóch meczach zanotowano dwu cyfrówki. Lider, „Prawobrzeże” Świnoujście, rozgromił u siebie 11:2 naszą „Koronę” Stuchowo, a „Bałtyk” Gostyń w małych derbach powiatu, rozprawił się ze „Zniczem” Wysoka Kamieńska, strzelając dziesięć bramek i tracąc zaledwie dwie. „Jantar” Dziwnów ma za to walkowera, a punkty oddał „Jastrząb” Łosośnica.

Międzyzdrojska „Fala” nieoczekiwanie tylko bezbramkowo zremisowała u siebie z niżej sposobioną „Sowianką” Sowno. W Trzebiatowie „Bałtyk” Międzywodzie został zdeklasowany przez rezerwy „Intermarche – Regę”. Wynik 2:8 mówi wszystko. W czołówce bez zmian. Prowadzą: „Prawobrzeże” oraz „Jantar”, mający po dwanaście punktów (komplety). Czwarta jest „Fala” z ośmioma punktami. Dopiero dziewiąty jest „Bałtyk” z Gostynia, z pięcioma oczkami na koncie. Jednak ten zespół ma o jedno spotkanie rozegrane mniej. Zaledwie dziesiąte miejsce zajmuje „Korona”, a tabelę zamykają solidarnie nie mając jeszcze ani jednego punktu na koncie, „Bałtyk” Międzywodzie oraz „Znicz” Wysoka Kamieńska.

W piątej kolejce, którą zaplanowano na nadchodzący weekend, „Bałtyk” Międzywodzie podejmie „Falę” (małe derby powiatu), „Korona” zagra u siebie z trzecią „Radowią” Radowo Małe, „Bałtyk” Gostyń jedzie do „Zielonych” Wyszobór, dziwnowski „Jantar” spotka się w Żarnowie z „Pionierem”, natomiast „Znicz” podejmie rezerwy „Intermarche – Regi” z Trzebiatowa.

Jak widzimy, jedni mają słabszych przeciwników, inni nieco trudniejszych. Inni zaś piekielnie trudnych. Tak jak w przypadku „Iskry”. I trudno ocenić, którym z naszych zespołów szczęśliwie powiedzie się w tej kolejce. Dobrze byłoby, gdyby wszystkim im poszło jak po maśle. Ale sama rzeczywistość prostuje nasze nadzieje i domniemania. Ot, po prostu trzeba grać, grać jak najlepiej się umie. A i zapewne szczęścia też trzeba przy tym mieć nieco. Po prostu trzeba walczyć, „gryźć” trawę. I tyle.

Obserwator

Felieton piłkarski – Fatalna „Vineta”, szczęśliwy remis „Gryf”, wysoka wygrana „Iskry” Reviewed by on . W miniony weekend, znów fatalnie wypadła wolińska „Vineta”, która przegrała kolejne spotkanie, a kamieński „Gryf” szczęśliwie uratował remis. Golczewska „Iskra” W miniony weekend, znów fatalnie wypadła wolińska „Vineta”, która przegrała kolejne spotkanie, a kamieński „Gryf” szczęśliwie uratował remis. Golczewska „Iskra” Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top