czwartek, 15 Listopad 2018, 03:32

piątek, 04 Listopad 2016, 22:10 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, społeczeństwo

Kamieński dworzec autobusowy nie należy do pięknych. To niezbity fakt. Wybudowany w latach głębokiego PRL – u. Wówczas był czymś, czymś ważnym. Dla społeczeństwa i samego miasta. Kiedyś z dworca korzystały wręcz setki podróżnych w ciągu każdego dnia, co w dzisiejszych czasach trudno by przetłumaczyć nowemu, młodemu pokoleniu. Tak drzewiej bywało, bo i ludzie nie mieli aż tylu samochodów w swym posiadaniu. A środki lokomocji, pociąg, autobus, były na porządku dziennym, i wręcz zwykłą normalnością.

Ówcześnie zbudowany dworzec PKS w latach tylko i wyłącznie „słusznego” systemu, dziś wręcz odpycha coraz mniej licznych podróżnych. Obskurność, dziury w jezdni, zdezelowany asfaltowy chodnik?, też coś by mu się należało, nijaka oszklona wielkimi połaciami szyb poczekalnia (ciekawe kiedy były myte?). A na domiar złego, ciekawe kiedy tutaj bywali robotnicy, którzy by remontowali lub co najmniej konserwowali długą wiatę ciągnącą się nad sześcioma nijakimi stanowiskami. Niemal nad wejściem na stanowisko nr 6 podróżni powinni być wyjątkowo czujni i bardzo ostrożni, bowiem nad ich głowami dosłownie wisi niebezpieczeństwo w postaci zardzewiałej, połamanej, wygiętej do granic możliwości, rynny „wyścielonej” przy tym nadmiarem kilogramów jesiennych liści.

Strasznie i nader niebezpiecznie to wygląda i zarazem dziwi, że pracownicy miejscowego PKS tego faktu jakoś dotąd nie dostrzegają. Do ewentualnej – nie daj Boże tragedii czy jakiegoś wypadku, tylko malutki krok. To jedno niebezpieczne miejsce na dworcu. Drugie to przegniła rynna wisząca dosłownie vis a vis wspomnianej wcześniej, również pod nadwątlonym czasem dachem. Ale już od strony placu manewrowego. Aż strach przechodzić w tych miejscach.

Gdy obserwowaliśmy przez czas jakiś podróżnych, ci byli bardziej zainteresowani nie spóźnieniem się na busa czy autobus. Nie w głowie im było filować gdzieś ponad siebie i nawet nie widzą i przy tym nie wiedzą, co nad nimi niebezpiecznego wisi. Te nieszczęsne rynny to sygnał od jednego z naszych internautów, który dziś czekał na środek lokomocji na peronie szóstym i zbulwersowany powiadomił nas o tych nieszczęsnych, pordzewiałych i pogniłych rynnach.

„To zakrawa na wstyd, że tym PKS się nie zajmie. Do tragedii wcale nie tak daleko. Co będzie, gdy któraś z rynien spadnie komuś z impetem na głowę? Kto wtedy będzie odpowiadał. Wtedy będzie musztarda po obiedzie!” – mówił przez telefon nasz zdenerwowany rozmówca.

Kamieński dworzec autobusowy, relikt peerelowskiej przeszłości, powinien być co najmniej zmodernizowany. I to jak najszybciej. To fakt nader niezbity. A co najmniej powinno się zrobić coś z tym nieszczęsnym, podziurawionym dachem wiaty. Nie wspominając o rynnach. Zapewne trzeba na to pewne pieniądze. Ale czy estetyka tegoż miejsca i przede wszystkim, samo bezpieczeństwo podróżnych, nie jest w tym względzie najważniejsze?

Też prawdą jest, że ludzie oswoili się przez długie lata z tym obskurnym i odrzucającym widokiem kamieńskim dworcem. Po prostu przyjeżdżają i odjeżdżają, lub oczekują na swój środek lokomocji i wolą się dookoła za nim nie rozglądać, po prostu dlatego, by nie psuć sobie humoru na cały dzień.

Obserwator

 

Reviewed by on . Kamieński dworzec autobusowy nie należy do pięknych. To niezbity fakt. Wybudowany w latach głębokiego PRL – u. Wówczas był czymś, czymś ważnym. Dla społeczeństw Kamieński dworzec autobusowy nie należy do pięknych. To niezbity fakt. Wybudowany w latach głębokiego PRL – u. Wówczas był czymś, czymś ważnym. Dla społeczeństw Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top