czwartek, 21 Wrzesień 2017, 12:42

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Odwieczny problem powraca niczym bumerang, czyli dziury w jezdniach…

Odwieczny problem powraca niczym bumerang, czyli dziury w jezdniach…

poniedziałek, 30 Styczeń 2017, 08:55 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, REGION, społeczeństwo

Mamy okres pogodowy, no właśnie jaki? Taki jaki mamy. Niby jest to zima kalendarzowa, łagodna zarazem zima za oknami, ale zapewne nie na długo. Jest więc za oknami jak na tę porę roku dość ciepło jak na tę porę roku. Zapewne nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tej mierze. Kiedy nadchodzi taki okres jak ten teraz właśnie, częściej niż zwykle spoglądamy pod nasze nogi wpatrując się z nerwowością w liczne niestety… dziury w jezdniach, które nieodparcie jak co roku burzą nasz psychiczny spokój i komfort zarazem.

Dziury większe lub mniejsze, bo to mniej istotne, denerwują w szczególny sposób użytkowników dróg w postaci podenerwowanych takim „dziurawym” faktem kierowców, którzy miejscami muszą się uciekać do dosłownie sportowych slalomów na jezdniach by ominąć kolejne lub kolejną dziurę i by nie zerwać przypadkiem zawieszenia w swoim samochodzie czy jeszcze czegoś gorszego przypadkiem. W takich sytuacjach nie trudno o jakieś nieszczęście.

Nasze gminy, i w naszym powiecie, i wszędzie pewnie w kraju, z reguły są coraz biedniejsze w swych napiętych do reszty budżetach ograniczając jednocześnie środki na przysłowiową doraźną jak najbardziej naprawę owych dziur, które połatane byle jak i tak z powrotem staną się za niedługą chwilę dziurami, jeszcze większymi. I tak w kółko powtarza się ten odwieczny problem z dziurą w tle. Chyba od czasów kiedy zaczęto w Polsce kłaść na jezdnie asfalt, bowiem kiedy jeszcze wcześniej drogi pokrywano popularnymi niegdyś „kocimi łbami”, ten problem raczej nie istniał w gruncie rzeczy i ów „dziurawy” kłopot był podówczas niejako z głowy.

Zasypanie czy jak to nazwać fachowo, pokrycie podgrzanym materiałem bitumicznym zwanym hucznie – asfaltem, i przyklepanie łopatą kolejnych dziur to najprostszy i najdziwniejszy w świecie często stosowany u nas rodzaj ich „naprawy”, z którego to sposobu śmieją się przede wszystkim nasi sąsiedzi zza zachodniej granicy, którzy są znakomici w budownictwie drogowym oraz coraz liczniejsi u nas Skandynawowie. Wszyscy oni widząc takie „bezmózgowe naprawy” kręcą z ogromnym niedowierzaniem głowami i mówią sobie po cichu: jak to się dzieje? Czy ja śnię? Czy to się dzieje naprawdę i czy dobrze widzimy to co widzimy, skoro mamy już jakby nie patrzeć drugą dekadę XXI wiek?!

Rozumiemy skromne budżety gmin, ale powinno się tak na dobrą sprawę zmienić diametralnie politykę gospodarki w temacie napraw tych nieszczęsnych podnoszonych w tym temacie dziur, których teraz się czepiamy; ktoś pomyśli, a których w takim okresie jak obecny jest tyle jak co najmniej „grzybów po deszczu”. Odłożenie w budżecie pewnych na pewno środków finansowych spowoduje, że nerwówka mieszkańców naszych gmin i przede wszystkim samych kierowców na kwestię naprawiania dziur w jezdniach, będzie diametralnie różna od takiej jaką nam gotują włodarze gmin obecnie. Bo to co społeczeństwo w tym temacie myśli wolimy nie przytaczać, bo to nam w żaden sposób nie przystoi.

Na kilku zaledwie zdjęciach pokazujemy „dziurawy problem” powszechny nie tylko w miejscowościach położonych w granicach naszego powiatu, ale też tyczy się to zapewne całego bez mała kraju. I nie denerwujmy się przy tym, bo włodarze zapewne mają ciekawy problem do rozwiązania, i dla naszego wspólnego dobra i samopoczucia przy tym.

Obserwator

Odwieczny problem powraca niczym bumerang, czyli dziury w jezdniach… Reviewed by on . Mamy okres pogodowy, no właśnie jaki? Taki jaki mamy. Niby jest to zima kalendarzowa, łagodna zarazem zima za oknami, ale zapewne nie na długo. Jest więc za okn Mamy okres pogodowy, no właśnie jaki? Taki jaki mamy. Niby jest to zima kalendarzowa, łagodna zarazem zima za oknami, ale zapewne nie na długo. Jest więc za okn Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top