sobota, 16 Grudzień 2017, 02:41

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Czy warto promować Kamień Pomorski?…
Czy warto promować Kamień Pomorski?…

Czy warto promować Kamień Pomorski?…

czwartek, 02 Luty 2017, 22:15 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, gospodarka, społeczeństwo

No właśnie. Kulejąca w różnoraki sposób stolica powiatu jakim jest Kamień Pomorski jest ni mniej ni więcej, na równi pochyłej. Znane, promowane jakiś czas temu; za poprzednich włodarzy, sloganowe hasełko – „U nas jest klimat”, dziś w zasadzie nie ma racji bytu.

Po objęciu kierowania kamieńskiej Gminą przez nową władzę, okazało się, że Gmina jest zadłużona po uszy. Że tym co przyszli, przyszło przygotować plan naprawczy ratujący Gminę. Ale na Boga, czy to znaczy, że wszystko i wszystkim do reszty trzeba teraz ograniczyć lub po prostu zabrać? Zresztą, co niektórzy dziś na wysokich stołkach, w poprzedniej kadencji byli radnymi. I c oz to, czyżby w o gole nie wiedzieli, że Gmina jest w tak paskudnej kondycji finansowej? Trudno w to uwierzy , nawiasem mówiąc. Dzisiejsza ekipa broni się, że przejmując władzę w mieście nie zdawała sobie sprawy z trudnej sytuacji (?). Ale jeśli władzę się przejęło, wiec chyba należałoby pomyśleć w sensowny sposób o odkręceniu złej koniunktury.

Kamień Pomorski znany jest z różnych dobrych i niestety i złych stron nie tylko w Polsce. To niezbity fakt. To miejsce odwiedzane jest przez jeszcze wielu turystów, w szczególności w okresie letnim. Ale okazuje się, że władze doszły pewnie do „słusznego” wniosku, że już tutaj nie ma… po co i czego promować. Ostatecznie zlikwidowanie na początku minionego roku Działu Promocji w Ratuszu jest przykładem naprawdę błędnego i nie rzeczowego myślenia. W Ratuszu mówi się o oszczędnościach, o konkretnych zmianach, które wyprostują Gminę. Ale czy zamykanie także Promocji to dobra droga? Na pewno nie. Powinno było być wręcz zgoła odwrotnie. To na promocję powinny były znaleźć się stosowne środki, po to, by miasto i Gminę jak najlepiej i jak najkorzystniej promować w szeroko pojętym  świecie.

Teraz zabraknie podstawowych rzeczy takich jak: informatorów, mapek i wszystkiego tego, czego oczekuje przyjeżdżający tutaj turysta, wczasowicz czy kuracjusz. Wszak to przecież miasto uzdrowiskowe jakby jest dla przypomnienia. Teraz to tak jest, że jak ktoś się nie przekona na własne oczy, będzie po prostu zdezorientowany i zdegustowany zarazem. A i przy tym wielu nawet nie pomyśli, by odwiedzi c to piękne miasto.

W pewien sposób promocją na zewnątrz Ratusza jakiś czas temu zajęła się pani Katarzyna z Księgarni „KASPIO”. Był to taki nieoficjalny i nieformalny zarazem miejscowy Punkt Informacji Turystycznej. I cieszył się ogólnym powodzeniem. Oczywiście nikogo z urzędasów Ratusza to nie zainspirowało, nikt nawet nie pofatygował się z pytaniem: w czym ewentualnie pomóc? Ostatecznie nie tak dawno temu księgarnia zdjęła swój nieformalny szyld informacyjny, bo doszła do słusznego wniosku, że do jego prowadzenia nie ma „klimatu”. I mamy tu niestety przeciwieństwo hasła – „U nas jest klimat”. Likwidacja Promocji w Ratuszu podyktowana jak to się mówi w magistracie, oszczędnościami, niebawem na pewno uderzy w miasto, a co za tym idzie, w jego mieszkańców. Bo nie widzę na dzień dzisiejszy przyszłości turystycznego życia Kamienia Pomorskiego bez jakże ważnego promowania tego pięknego miasta. Bo inaczej się po prostu nie da.

Kiedy są turyści, wczasowicze i kuracjusze, są też pieniądze. Tyle tylko, że jak widać miasto według starego scenariusza bazuje od wielu dekad tylko i wyłącznie na zabytkach, bo w reszcie jest z tym na bakier. Niebawem sezon letni i co? Przygotowania do niego trwają? A gdzież tam. Chyba, że wspomnimy o dwóch zaiste ważnych dla nie tylko miasta i regionu festiwalach; Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej oraz Festiwalu Współczesnej Kultury Ludowej im. Jana Iwaszczyszyna, które na szczęście mają się dobrze. Właśnie trwają między innymi spotkania na temat tegorocznych programów, wysyła się zaproszenia do potencjalnych artystów, którzy mieli by wystąpić.

Na tym z rozrywek w Kamieniu Pomorskim na ten rok – koniec, nul, zero. Aha. Dodać do tego chyba trzeba byłoby jakieś mało znaczące regaty, w których organizowaniu na łeb na szyję przegonił Kamień Pomorski, Dziwnów. A zaczęło się od nieszczęsnych i jak ze pamiętnych żeglarskich Mistrzostw Świata, kiedy jak przypomnimy sobie, w pierwszej wersji organizację wygrał Kamień Pomorski. Po wielkiej, nie tylko medialnej wojnie, jakichś zawirowaniach i przepychankach, a przy tym i wielu znakach zapytania, organizację tychże mistrzostw przyznano ostatecznie sąsiedniemu Dziwnowowi, który ze swego zadania wywiązał się na przysłowiową „szóstkę”. Także w tym roku Dziwnów szykuje się do ważnych imprez żeglarskich, a Kamień Pomorski? Figa i wielkie zero. A więc co ? – „U nas jest klimat”. Ot, tak po prostu.

Mieszkańcy śmieją się, że w Kamieniu Pomorskim sezon (?) trwa cały rok? A dlaczego? Bo tu nie ma ani otwarcia ani zamknięcia takiego sezonu, w przeciwieństwie chociażby do gmin ościennych. Lato za pasem, a w Kamieniu Pomorskim zwykły turysta jak już tu zabawi, to  zwykle z przyczyn fizjologicznych (co jest rzeczą naturalną i ludzką), pyta i wypatruje… szaletu. No cóż, musi przygotować się na nieźle zaciśnięty pęcherz, bo w mieście nie uświadczy ŻADNEGO szaletu miejskiego. Więc co w takim przypadku robi? A to biegnie do Muzeum HZK (tam chyba najczęściej), a to do jakieś napotkanej na po szybkiemu instytucji, po to by ostatecznie pozbyć się zbędnego balastu.

No i co? W Kamieniu, a raczej w Ratuszu, mówi się twardo dalej – „U nas jest klimat”. O Kamieniu Pomorskim mówi się wszem i wobec, i to nie od teraz, że to miasto emerytów i rencistów. A poza tym, tutaj nie dosłownie nic się nie dzieje. I w pewnym sensie z tym stwierdzeniem z wieloma się tak pojmującymi całkowicie się zgadzam.

Bazowanie jedynie na pięknej Marinie i samych wodach Zalewu Kamieńskiego, która to Marina w rzeczy samej nie jest przeznaczona dla zwykłego, zwykle niezasobnego w środki pieniężne śmiertelnika. Żeglarstwo to hobby bardzo kosztowne i nie każdego stać na jakiś wypasiony jacht, który mógłby swobodnie zacumować (latem) na Marinie, a potem przemierzać wody pięknego Zalewu Kamieńskiego. Cieszenie oka przede wszystkim latem takim wodnym widokiem to nazbyt mało jak na tak bogate walory Kamienia. Na Marinie patrzą w dal i czekają jak co miesiąc, do „ostatniego”. Niezła fucha. Miasto budując przystań żeglarską zadłużyło się niemiłosiernie, a pożytek dla miasta i jego mieszkańców wręcz mizerny.

Bazowanie na pięknie Mariny i niczym poza tym to żaden gwarant na to, że to miejsce wypracuje na tyle środków w sezonie letnim, by samemu, bez pomocy Ratusza, samodzielnie egzystować. Tu niestety też umacza się pieniądze, pieniądze wszystkich podatników. Z kolei sołectwa bez grosza – także zdaje się na ten rok, taka zastała nowina sołtysów Gminy Kamień Pomorski. Nic innego jak czarna rozpacz. Wsie jakie są, takie są. Jedne radzą sobie lepiej, inne nieco gorzej. Ale teraz, bez wsparcia Ratusza, trudno przypuszczać, by tam nie nastał regres. I to niestety na dłuższą metę. I to bardzo. Wsie nie stać załatwić sobie sponsorów o których tak na dobrą sprawę coraz to trudniej.

Podnoszone są podatki co oczywiście denerwuje podatników. Z jednej strony to rzecz normalna. Normalna czy też nie, ale program naprawczy dla Gminy to nie tylko pieniądze z podatków. Ratuszowi potrzeba ludzi z ikrą, a tak bez prześmiewania się, sprawdzonych i doświadczonych menagerów i to z prawdziwego zdarzenia. Ponadto mieć człowieka, który potrafiłby tworzyć wartościowe i przekonujące wnioski o dotacje ze środków unijnych. Inne gminy naszego powiatu, jak choćby Dziwnów czy Międzyzdroje, robią to znakomicie i przede wszystkim, skutecznie. Kamień Pomorski przoduje niestety w niedoskonałościach w tym względzie i tak jak wróbelki ćwierkają, na najbliższy czas nie szykują się dosłownie żadne inwestycje ze strony Ratusza na terenie Gminy, a i przedsiębiorcy do naszej strefy przemysłowej i nie tylko, jakoś się nie garną.

Miasto umiera jakby śmiercią nadnaturalną. A przy tym teraz wszystko zwala się na poprzednią ekipę. Tak najprościej. Fakt, że nie była ona aniołkiem, ale wszystkiego do jednego kosza nie powinno się tak po prostu wrzucać. Zakasanie rękawów, mądry pomyślunek, otwartość dla gości i inwestorów, mądre wnioski o środki unijne i wiele innych czynników, sprawiłyby, że z wolna, ale sukcesywnie, miasto wróciło by na właściwe tory.

I pomyśleć, że w latach 60. – 70. ubiegłego stulecia, Kamień Pomorski dumnie mienił się stolicą kulturalną Pomorza Zachodniego. To już niestety odległe i nader zapomniane czasy. I zapewne wielu, którzy wówczas tworzyli ten wspaniały wizerunek miasta i gminy, dziś być może „przekręcają się” w swych grobach. Ot tak ze złości i ze zwykłej wściekłości. Te zamierzchłe czasy pamiętają jeszcze co niektóre nasze dinozaury, które tylko kręcą głowami z lekka wzdychając.

Czarne chwile nie daj Boże Kamienia Pomorskiego, będącego tak w istocie bez perspektywy konkretnego rozwoju, bez jakiejkolwiek promocji, a przy tym bez kawiarenek, bez restauracji – gdzie te czasy?, miejsc, gdzie by się można rozerwać, potańczyć, spotkać, napić się w dobrym towarzystwie kawy czy herbaty, to jakby zapomnienie. I to zapewne tak będzie na dłużej niestety. Aż przykro patrzeć. I gdzie tu klimat?

Obserwator

 

Czy warto promować Kamień Pomorski?… Reviewed by on . No właśnie. Kulejąca w różnoraki sposób stolica powiatu jakim jest Kamień Pomorski jest ni mniej ni więcej, na równi pochyłej. Znane, promowane jakiś czas temu; No właśnie. Kulejąca w różnoraki sposób stolica powiatu jakim jest Kamień Pomorski jest ni mniej ni więcej, na równi pochyłej. Znane, promowane jakiś czas temu; Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top