poniedziałek, 18 Grudzień 2017, 13:44

Strona główna » WYDARZENIA » gospodarka » Co dalej z renowacją niszczejących murów obronnych?
Co dalej z renowacją niszczejących murów obronnych?

Co dalej z renowacją niszczejących murów obronnych?

sobota, 18 Luty 2017, 21:13 Kategoria: gospodarka, historia

Kamień Pomorski jako gród i zarazem bardzo stare miasto Pomorza Zachodniego, które nie tak dawno temu obchodził 740 – lecie nadania praw miejskich, jest jednym z najstarszych siedlisk tego nadmorskiego regionu. Miastu zachowały się, mimo poważnych działań wojskowych ostatniej wojny światowej, wiele znakomitych zabytków. Samo miasto ucierpiało w większej części, tracąc zamienionych w ruiny i gruz około 70 % zabudowań, które pionierzy Ziemi Kamieńskiej zastali po swoim tutaj przybyciu. Odbudowa miasta nie była łatwa i trwała, bardzo wiele lat.

Wspaniała Konkatedra (wiek XII – XIV), nie mniej znamienity XV – wieczny odbudowany w latach sześćdziesiątych ub. stulecia Ratusz, czy Pałac Biskupi, także z XV wieku, a i Baszta Wolińska z bramą wjazdową z 1308 roku, są niewątpliwie sporą dozą dla dumy mieszkańców i perełką architektoniczną miasta, stąd nie dziwią letnie wędrówki przybywających tutaj turystów, wczasowiczów wypoczywających na Kamieńskim Wybrzeżu.

Kamień Pomorski znany jest nie tylko w kraju, bowiem właśnie przede wszystkim w okresie letnim słychać ludzi mówiących wieloma językami świata. Oglądają i podziwiają historię w zabytkach, zarazem zastanawiają się zapewne też czy niektóre nadwątlone szmatem czasu zabytki będą kiedyś remontowane. Zabytki są stare; to prawda i fakt oczywisty, i wymagają swoistej, wręcz natychmiastowej renowacji (i to w większości). W pewnej mierze remontuje się kolejne części Katedry, ale tutaj świetnie radzi sobie z pozyskiwaniem pieniędzy na kolejne jej remonty miejscowy proboszcz.

Z kolei mury obronne okalające Stare Miasto od strony północnej i południowej, szczególnie efektownie wyglądające te od wód Zalewu Kamieńskiego, wypiętrzone na kilka metrów, ciągnące się wieloma metrami równolegle do nabrzeża. Kilkanaście już lat temu – jak ten czas szybko leci! – udało się odrestaurować poprzez stosowny i dość skomplikowany remont, część murów od strony północnej. Było to jednak dość dawno, bo w… 2006 roku, kiedy wyasygnowano na ten cel niespełna 48 tys. złotych, z czego 15.835 złotych pochodziło od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Reszta to środki własne miasta.

Jednak ciągnące się dosłownie kilkaset metrów mury wzdłuż zalewu, nie wspominając o tych od strony południowej czyli od strony fosy, wymagają naprawdę solidnego przeglądu (takiego podobno dokonali jakiś czas temu urzędnicy z Ratusza), i etapami powinno się je na gwałt odnawiać. Ale też wiadomo, że taka operacja jest niezwykle kosztowna i czasochłonna zarazem. I to w istocie jest największą bolączką przede wszystkim włodarzy miasta, którzy próbują jak wiemy, rwą włosy z głowy chcąc wyciągnąć Gminę z zadłużenia. Jak na razie zabiegi palą na panewce, ale wśród urzędników Ratusza oczywiście panuje stoicki optymizm.

Ostatni remont dosłownie kilkunastu metrów muru obronnego, to kropla w morzu potrzeb tego wyjątkowego i wiekowego zabytku. Sypiące się fragmenty murów, odpadające skruszałe czasem cegły, a nawet i znaczne jego ubytki, nie napawają niestety optymizmem. A czas nieubłaganie leci i to bardzo szybko. Jak wiadomo, dla wszystkich. W Ratuszu władze miasta i gminy znają ten palący problem i szukają pieniędzy poprzez tworzenie stosownych wniosków dotacyjnych, bowiem budżet miasta jaki jest, taki jest, to wszyscy zapewne wiedzą. Jak na razie usilne starania o pieniądze ze środków zewnętrznych spełzają na niczym.

Włodarze mają wiele dylematów, na co i gdzie przeznaczyć pieniądze z tegorocznego budżetu, bo potrzeb jest aż zanadto wiele. Po prostu przewyższają one całościowy budżet na ten rok. I wiadomym jest, że na wszystko po prostu nie starczy. Nie wydaje się, by w tym roku cokolwiek ruszyło się w temacie renowacji choćby części murów obronnych. I to jest nie mały problem, bo lata lecą, cegły się sypią i kruszeją, a mury – o zgrozo, coraz bardziej niszczeją. A bagatelizowanie i odwlekanie tego istotnego również dla miasta jak i jego mieszkańców tematu, niczego nie da. Wręcz przeciwnie, pogłębi tylko tę kwestię, gdyż rozmiary remontów w terminach późniejszych, i późniejszych będą po prostu znacznie większe aniżeli obecnie. A wówczas trzeba będzie wyasygnować na renowację murów dużo więcej. Oj, znacznie więcej. A skąd wziąć kasę?

Mury obronne – ale nie tylko, wołają zatem o niezwłoczny remont czy jak kto woli, renowację. Tyle tylko czy się w najbliższym czasie takiego choć w części doczekają? Czas okaże. Ale znając życie, trudno być choćby umiarkowanym optymistą w tej mierze.

Obserwator

 

Co dalej z renowacją niszczejących murów obronnych? Reviewed by on . Kamień Pomorski jako gród i zarazem bardzo stare miasto Pomorza Zachodniego, które nie tak dawno temu obchodził 740 – lecie nadania praw miejskich, jest jednym Kamień Pomorski jako gród i zarazem bardzo stare miasto Pomorza Zachodniego, które nie tak dawno temu obchodził 740 – lecie nadania praw miejskich, jest jednym Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top