poniedziałek, 20 Listopad 2017, 16:17

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Gryfici ograli dużo wyżej notowaną „Kluczewię”!

Gryfici ograli dużo wyżej notowaną „Kluczewię”!

poniedziałek, 27 Marzec 2017, 07:40 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, sport

Skazany na pożarcie kamieński „Gryf”, przed tygodniem wygrał w szczecińskim Załomiu z o wiele wyżej notowanym „Jeziorakiem”, i to aż 3:1, by w minioną włąśnie sobotę podejmować kolejną trudną przeszkodę jaką była bez wątpienia „Kluczewia” Stargard, która jak pamiętamy, pewnie wygrała dwa pierwsze spotkania rundy wiosennej. U siebie z „Jeziorakiem” i potem z „Hutnikiem” Szczecin. Ten sobotni mecz miał być też testem na to, czy gryfici wreszcie zaczynają grać dobrze, czy też może wygrana w Załomiu była tylko dziełem przypadku. I okazało się, że nasi piłkarze, którzy jak pamiętamy, w pierwszym meczu z „Raselem”, wręcz dosłownie miotali się po boisku, pokazali swój charakter, pokonując dużo wyżej notowanego przeciwnika aż 3:1 (1:0). Bramki strzelili Kacper Wittbrodt w 33 minucie, Radosław Misztal – 67 minuta oraz gola meczu Kamil Kacperek w minucie 87. Goście odpowiedzieli honorowym trafieniem w doliczonym czasie gry. Ale po kolei… Od początku spotkania widać było, że obie ekipy wyszły na murawę, by wygrać ze swoim rywalem. „Kluczewia” grała dobry futbol, ale gryfici jej zupełnie nie odbiegali. Stąd oglądaliśmy dobre widowisko obfitujące w ładne akcje z obu stron i szereg ciekawych sytuacji podbramkowych.

W pierwszej połowie lekką przewagę w polu miał nasz zespół, który udokumentował to golem w 33 minucie. Wówczas znakomitym podaniem w poprzek boiska popisał się Kamil Kacperek. Tuż przed polem karnym gości dopadł piłki Kacper Wittbrodt, który pewnym, plasowanym strzałem pokonał bramkarza „Kluczewii”. Dla przyjezdnych był to szok po którym przez dobrych kilka minut nie mogli się z niego otrząsnąć. Gryfici w dalszym ciągu parli na bramkę rywala, ale dobrze spisywała się defensywa gości. Ostatecznie pierwsza odsłona tego interesującego i szybkiego jak dotąd spotkania zakończyła się jedno bramkowym zasłużonym prowadzeniem „Gryfa”.

W drugiej części „Kluczewia” od początku mocniej natarła. I to ona była wówczas częściej przy piłce. Jej piłkarze często gościli w polu karnym gryfitów, którzy bardzo dobrze spisywali się broniąc swojej bramki, gdzie świetnie tego dnia grał kapitan kamieńskiej drużyny, Ireneusz Benedyczak. Goście odnotowali nawet poprzeczkę, po czym niemiłosiernie zakotłowało się w naszym polu karnym, ale piłka nie wpadła na szczęście do bramki „Gryfa”.

Nadeszła ważna dla przebiegu spotkania 67 minuta spotkania. Wtedy Radosław Misztal popisuje się świetnym wejściem w polu karnym gości. Strzelił gola główką po świetnym dośrodkowaniu z lewej strony harującego na całej murawie Szymona Włodarka. Goście starali się za wszelką cenę szybko odrobić straty, ale czujnie grała nasza linia pomocy oraz obrona. Akcje sunęły spod jednej, to pod drugą bramkę. Oba zespoły dobrze widać było przygotowane były kondycyjnie, bowiem dobre tempo towarzyszyło piłkarzom do dosłownie ostatniego gwizdka sędziego.

Im bliżej końca zawodów tym większa nerwowość w szeregach gości i na ich ławce rezerwowych. Nic dziwnego, szykowała się bowiem nieprzewidziana przez nich porażka z dużo niżej przecież notowanym rywalem. I kiedy wydawało się, że gryfici utrzymają wynik, w 87 minucie egzekwowali rzut wolny po prawej stronie tuż za polem karnym „Kluczewii”. Piłkę znakomicie uderzył Kamil Kacperek, po czym piłka wylądowała w siatce gości tuż przy dalszym słupku. I w tym momencie i nasi piłkarze i ich kibice uwierzyli, że tego meczu już nie da się przegrać. Arbiter główny nie wiedzieć czemu, doliczył aż pięć minut gry. Nasi już widać rozluźnieni dopuścili jednego z piłkarzy „Kluczewii” do sytuacji strzeleckiej. I zrobiło się 3:1. Szkoda tej straconej bramki, bowiem nasza wygrana byłaby wówczas okazalsza. Tym bardziej cenna, że z tak mocnym przeciwnikiem, jakim jest ekipa ze Stargardu.

Cieszy ogromnie wygrana „Gryfa”. I co tu dużo mówić – nasi piłkarze pokazali swój charakter, pokazali też, że potrafią grać w piłkę. I tak prawdę powiedziawszy, jeśli tak dalej nasi się będą spisywać w kolejnych meczach, można być pewnym, że zaczną zdobywać kolejne i kolejne punkty, oddalając tym samym widmo spadku z ligi. Dzisiejsza wygrana tym bardziej cieszy, bo to co pokazali nasi piłkarze na tle wymagającego przeciwnika, rokuje wiele dobrego z ich strony. Liczna widownia zadowolona była z przebiegu meczu, jak też z wyniku, i tego, że ich pupile zagrali pierwszy od dawien dawna tak dobry mecz przed własną widownią.

Cała kamieńska drużyna zagrała dobre spotkanie, za co należą im się wielkie brawa, a na szczególne wyróżnienie zasługują na pewno dwaj byli III – ligowcy: Kamil Kacperek i Kacper Wittbrodt, którzy strzelili po jednym golu oraz świetnie spisujący się na środku Paweł Wanagiel. Nieźle poczynał sobie w napadzie nowy nabytek „Gryfa”, Robert Żywulski, który przyszedł z A – klasowej stuchowskiej „Korony”. Już w najbliższą sobotę gryfici zagrają po raz drugi z rzędu u siebie, a ich przeciwnikiem będzie „Hutnik” Szczecin.

Gryfici zagrali przeciwko „Kluczewii” w składzie: Ireneusz Benedyczak – Paweł Andrearczyk, Radosław Misztal, Damian Karczmarski, Kamil Kacperek, Kacper Wittbrodt (62’ Bartosz Sasin), Szymon Włodarek (90’ Adrian Wanagiel), Adrian Chodorowski, Paweł Wanagiel, Robert Żywulski (89’ Ernest Peszek), Konrad Kowalczyk.

Obserwator

Gryfici ograli dużo wyżej notowaną „Kluczewię”! Reviewed by on . Skazany na pożarcie kamieński „Gryf”, przed tygodniem wygrał w szczecińskim Załomiu z o wiele wyżej notowanym „Jeziorakiem”, i to aż 3:1, by w minioną włąśnie s Skazany na pożarcie kamieński „Gryf”, przed tygodniem wygrał w szczecińskim Załomiu z o wiele wyżej notowanym „Jeziorakiem”, i to aż 3:1, by w minioną włąśnie s Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top