sobota, 18 Listopad 2017, 11:18

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Uff! Wygrana kamieńskiego „Gryfa” rodziła się w bólach. A to już piąta Victoria z rzędu!

Uff! Wygrana kamieńskiego „Gryfa” rodziła się w bólach. A to już piąta Victoria z rzędu!

wtorek, 18 Kwiecień 2017, 07:55 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, sport

Dziś do Kamienia Pomorskiego przyjechała najsłabsza drużyna IV ligi, „Drawa” Drawsko Pomorskiego. Kamieńscy gryfici, a przede wszystkim ich kibice, spodziewali się łatwej wygranej, bo przeciwnik maiał dotąd zaledwie trzy punkty na swym koncie. I co? Pomylili się, bowiem, co prawda nasi wygrali 2:1 (1:0), ale styl jaki zaprezentował nasz zespół , wręcz wołał o pomstę do nieba. Szczęściem, że przeciwnik tego dnia był słabiutki, oj bardzo słabiutki. W innym przypadku pewnie powtórzyłaby się historia z inauguracji wiosny, kiedy to „Gryf” przegrał u siebie aż 0:4 w kiepskim stylu z rewelacją rundy rewanżowej, „Raselem” Dygowo.

Zapewne przebieg meczu byłby z goła inny, gdyby nasi nie strzelili na samym początku bramki, co w dużej mierze ustawiło całe spotkanie. Wspomniana bramka padła już w 5 minucie meczu, kiedy to nasi przeprowadzili składną i szybką akcję, a gola strzelił Szymon Włodarek, który był najlepszym zawodnikiem tych deszczowych zawodów. Pierwsza połowa to lekka przewaga gryfitów. Niestety obie ekipy prześcigały się w ilości niecelnych podań, co w dużej mierze obniża notę tego bardzo słabego widowiska.

Nasi mieli jeszcze w pierwszej odsłonie spotkania trzy okazje na podwyższenie rezultatu. Bez efektu. Goście prezentowali się jeszcze słabiej, a ich akcje zwykle kończyły się jeszcze przed naszym polem karnym. W drugiej połowie wielu przemokniętych kibiców myślało, że worek bramek wreszcie się otworzy. Nic z tych rzeczy. W dalszym ciągu z boiska ze sztuczną nawierzchnią wiało nudą. Dalej oglądaliśmy bezradność obu zespołów w konstruowaniu akcji. Nieporadność, brak zaangażowania i bezład wiały z boiska na kilometr.

Widać też było brak znakomicie dotąd grającego Kamila Kacperka, który doznał kontuzji śródstopia prawej nogi w ostatniego meczu w Myśliborzu. Kamil, który ma już na koncie dwa gole strzelone na wiosnę, a do tego trzy asysty i dwa wypracowane rzuty karne, będzie pauzował jeszcze około miesiąca. Szkoda, bo to niezwykle wartościowy zawodnik, który znakomicie współpracował dotąd z Kacprem Wittbrodtem. Konsternacja na trybunie i na naszej ławce rezerwowych nastąpiła w 51 minucie, kiedy to nieoczekiwanie, ale zasłużenie, „Drawa” doprowadziła do remisu. Ten gol w dużej mierze podciął naszym skrzydła. Nasi nie potrafili skonstruować jakiejś dobrej akcji. Nic im po prostu tego dnia nie wychodziło.

Owszem, była jedna tak zwana stuprocentowa okazja na bramkę, jednak nie wykorzystał jej Robert Żywulski, który nie trafił w piłkę trzy metry od bramki „Drawy”. Ten młody napastnik, który przyszedł do „Gryfa” w przerwie zimowej z A – klasowej „Korony” Stuchowo, ma niestety ogromne braki natury technicznej. Sam się zapewne przekonuje, że IV liga to nie A klasa. Cóż z tego, że jest szybki, ambitny, skoro techniki u niego na przysłowiową „trójczynę”.

Rozstrzygnięcie padło w 78 minucie meczu, kiedy to świetnie prawą stroną podciągnął Radosław Misztal, po czym zacentrował w pole karne „Drawy” , a tu na piłkę czekał już niezawodny tej wiosny Szymon Włodarek, który pewnym strzałem pokonał golkipera gości. Wszyscy odetchnęli wtenczas z wielką, ale to bardzo wielką ulgą. Ostatnie minuty były niezwykle nerwowe, bowiem gryfici nie potrafili dłużej przytrzymać piłki, a goście zaciekle atakowali, ale na nasze szczęście, tak nieporadnie, że nasza defensywa nie musiała się za bardzo wysilać.

Końcowy gwizdek arbitra głównego i ogromna ulga, bowiem ta skromna wygrana ze słabeuszem rodziła się w bardzo wielkich bólach. Ale na szczęście wszystko skończyło się happy endem. To piąte z rzędu wygrana „Gryfa”, który wywindował się po tej kolejce na miejsce dziewiąte. Brawo i zda się mówić – tak trzymać panowie gryfici. W tabeli wiosny nasz zespół ustępuje tylko „Raselowi”, który w tej rundzie wygrał wszystkie sześć spotkań.

„Gryf” zagrał w składzie: Ireneusz Benedyczak – Dawid Sandzewicz, Bartosz Sasin (76’ Ernest Paszek), Damian Karczmarski, Radosław Misztal, Paweł Wanagiel, Kacper Wittbrodt, Adrian Chodorowski, Aleksander Sikora (62’ Adrian Wanagiel), Szymon Włodarek, Robert Żywulski.

Obserwator

Uff! Wygrana kamieńskiego „Gryfa” rodziła się w bólach. A to już piąta Victoria z rzędu! Reviewed by on . Dziś do Kamienia Pomorskiego przyjechała najsłabsza drużyna IV ligi, „Drawa” Drawsko Pomorskiego. Kamieńscy gryfici, a przede wszystkim ich kibice, spodziewali Dziś do Kamienia Pomorskiego przyjechała najsłabsza drużyna IV ligi, „Drawa” Drawsko Pomorskiego. Kamieńscy gryfici, a przede wszystkim ich kibice, spodziewali Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top