poniedziałek, 18 Grudzień 2017, 13:38

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » I. Benedyczak i R. Misztal bohaterami meczu

I. Benedyczak i R. Misztal bohaterami meczu

wtorek, 02 Maj 2017, 11:36 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, sport

W sobotę do Kamienia Pomorskiego przyjechał zespół „Iny” Goleniów, który walczy o utrzymanie w lidze, Stąd wiadomo było, że nie będzie to łatwy mecz dla obu ekip. Ostatecznie gryfici okazali się lepsi, aplikując rywalowi cztery bramki. „Ina” zdołała ich strzelić tylko dwa. Ale po kolei… . Pierwsza połowa – raczej do zapomnienia. Słabiutka pod każdym względem. Oba zespoły chroniły dostępu do swojej bramki. Niewiele się działo na boisku. Jej bohaterem był nasz golkiper, Ireneusz Benedyczak, popularny „Benek”, który obronił w kapitalny sposób trzy tak zwane „setkowe” akcje gości. Gryfici niemrawo atakowali bramkę gości, nie mając przy tym żadnego pomysłu na sforsowanie goleniowskiej obrony .

Emocje zaczęły się w drugiej odsłonie tego meczu. „Ina” zaatakowała odważniej, „Gryf” nie pozostawał dłużny. Na początku tej połowy Benedyczak obronił czwartą akcję „setkową” gości. Gryfici zaczęli wreszcie grać jak przystało na czołowy zespół wiosny. I to im się sowicie opłaciło. W przeciągu kilkunastu minut nasz zespół strzelił trzy gole i wydawało się, że jest już po meczu. Bohaterem tej części spotkania był Radosław Misztal, który trafił piłką do siatki „Iny” trzykrotnie.

W 51 minucie sędzia główny wskazał na „wapno” po ewidentnym faulu w polu karnym „Iny” jej obrońcy na Kacprze Wittbrocie. Pechowym egzekutorem karnego był Szymon Włodarek, który trafił piłką w słupek, a skutecznie futbolówkę dobił Radosław Misztal. W 59 minucie kapitalną indywidualną akcją popisał się najlepszy zawodnik na boisku, R. Misztal, który ograł trzech obrońców „Iny” i pewnie umieścił piłkę w bramce gości.

Ten sam zawodnik, cztery minuty później był autorem trzeciego trafienia, po idealnym dośrodkowaniu dobrze w tym meczu prezentującego się Szymona Włodarka. W tym momencie wielu wydawało się, że jest już po meczu. Trzy bramkowa przewaga, dominacja na boisku – nic więc nie powinno było się groźnego wydarzyć. A jednak… „Ina” nie mająca już nic do stracenia, śmielej zaatakowała, co jej się bardzo opłaciło.

W 75 minucie goście przeprowadzili szybką kontrę, i zrobiło się 3:1 dla „Gryfa”. Na tym emocje się nie skończyły, bowiem sześć minut później, po ewidentnych błędach naszej formacji obronnej, goście trafili do naszej bramki i zrobiło się 3:2. Nasi, zaskoczeni takim obrotem strawy, jakby stanęli, a domiar złego widać było, że naszym piłkarzom zaczęło brakować sił, a do zakończenia spotkania pozostało jeszcze było kilka minut, z czterema doliczonymi przez arbitra głównego do podstawowego czasu gry. Wydawało się, że bramka wyrównująca jest na wyciągnięcie ręki. „Ina” śmiało i groźnie atakowała, nasi snuli się po boisku. Nie było za wesoło. Na szczęście w 85 minucie szybkim rajdem prawą stroną popisał się K. Wittbrodt, który dośrodkował piłkę pod bramkę „Iny”. Tu niefortunnie interweniował obrońca gości, który skierował piłkę do własnej bramki. W tym momencie nasi odetchnęli z ulgą.

Ostatecznie mecz kończy się wynikiem 4:2, i co ważne, zasłużonym zwycięstwem gryfitów, którzy tym samym wywindowali się już na miejsce ósme w tabeli. „Ina” jest trzecia od końca, a więc w strefie spadkowej. Oprócz Ireneusza Benedyczaka i Radosława Misztala, na pochwałę zasługują też Damian Karczmarski, który rządził na stoperze, oraz Szymon Włodarek, który nie po raz pierwszy harował niemal na całym boisku.

Ciekawym zdarzeniem było to, że nie po raz pierwszy, nie można było doprosić się od kierownika naszego zespołu składu „Gryfa”. Zwodzenie jakimiś absurdalnymi powiedzonkami, to widać jest w kierowniku nagminne. A może dla niego tajemnicą poliszynela jest podawanie komukolwiek, lub tylko i wyłącznie słusznemu sobie portalowi, składu zespołu? No właśnie. Dziwny to zwyczaj, ale niech tam, przebolejemy zachcianki kierownika zespołu. Może tym faktem czuje się bardziej dowartościowany? Kto wie.

„Gryf” zagrał w składzie: I. Benedyczak – D. Sandzewicz, D. Karczmarski, K. Kowalczyk, R. Żywulski, A. Wanagiel (59’ A. Sikora), P. Wanagiel (70’ P. Andrearczyk), R. Misztal, A. Chodorowski, K. Wittbrodt, Sz. Włodarek. Już w środę „Gryf” zagra w Ustroniu Morskim z tamtejszą „Astrą”, która w ostatniej kolejce przegrała 0:1 w Stargardzie z tamtejszym „Cukrem Polskim – Kluczewią”. Zespół znad morza jest jedenasty i ma na swoim koncie 31 punktów, o sześć mniej od „Gryfa”. W rundzie zasadniczej gryfici przegrali z kretesem u siebie aż 1:5, a było to dokładnie 1 października. Warto byłoby zrewanżować się i to skutecznie „Astrze”, i tym samym podtrzymać serię dobrych występów w rundzie wiosennej.

Obserwator

I. Benedyczak i R. Misztal bohaterami meczu Reviewed by on . W sobotę do Kamienia Pomorskiego przyjechał zespół „Iny” Goleniów, który walczy o utrzymanie w lidze, Stąd wiadomo było, że nie będzie to łatwy mecz dla obu eki W sobotę do Kamienia Pomorskiego przyjechał zespół „Iny” Goleniów, który walczy o utrzymanie w lidze, Stąd wiadomo było, że nie będzie to łatwy mecz dla obu eki Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top