poniedziałek, 19 Luty 2018, 06:45

Strona główna » felietony » Felieton piłkarski – Ostatnia kolejka przyniosła ostatnie rozstrzygnięcia. Nawet zaskakujące!
Felieton piłkarski – Ostatnia kolejka przyniosła ostatnie rozstrzygnięcia. Nawet zaskakujące!

Felieton piłkarski – Ostatnia kolejka przyniosła ostatnie rozstrzygnięcia. Nawet zaskakujące!

poniedziałek, 19 Czerwiec 2017, 11:45 Kategoria: felietony, REGION, sport

A klasę wygrał nasz „Jantar” Dziwnów. Jego awans przypieczętowany został już kilka kolejek wcześniej. Innym naszym zespołom tak dobrze już nie poszło, ale na szczęście żadna z ekip z powiatu kamieńskiego nie została zdegradowana o klasę niżej. Ogromna niespodzianka, wręcz sensacja w IV lidze! Gryfińscy energetycy rzutem na taśmę wygrali tę ligę, ale to tylko i wyłącznie znakomitej postawie ambitnych piłkarzy „Dębu” Dębno. I co tu dużo mówić, ogromnej niefrasobliwości „Bałtyku” Koszalin. Ale po kolei…

III liga – Na osłodę gol na pożegnanie „Vinety” z ligą

Tu już wszystko stało się jasne na kolejkę przed zakończeniem rozgrywek. Naszej „Vinecie”, która nie poradziła sobie zupełnie w tym mijającym sezonie, na osłodę pozostała bramka zdobyta w dzisiejszym przegranym u siebie 1:3 (0:0) spotkaniu z rezerwami „Lecha”. Wszystkie bramki padły w drugiej odsłonie spotkania.

Spadek wyspiarzy z istnym hukiem, stał się faktem. I w następnym sezonie wolinianie grać będą wraz z sąsiadem zza miedzy, „Gryfem” Kamień Pomorski. Będą więc kolejne, po dwuletniej przerwie, derby naszego powiatu. Opromieniona zwycięstwem III ligi „Gwardia” Koszalin, przegrała wyraźnie w Gdyni 1:4 z drugim w tabeli „Bałtykiem”. W derbach Szczecina, w dzisiejszym starciu „Świt” Skolwin pewnie pokonał 4:0 rezerwy „Pogoni”. Spadają z ligi oprócz naszej „Vinety”, zajmujący ostatnie miejsce „Leśnik” Manowo, oraz „Pogoń” Lębork i „Chemik” Bydgoszcz.

IV liga – Uff! Ostatecznie „Gryf” utrzymał się w lidze

Sezon 2016/17 w wykonaniu kamieńskiego „Gryfa” przeszedł już do historii. I jest to najsłabszy występ naszego zespołu od co najmniej sezonu 2004/2005, kiedy po wcześniejszych dwóch sezonach spędzonych w V lidze, nasi powrócili na czwartoligowe boiska. Ostatecznie po czwartkowych meczach (Wielki Czwartek) przedostatniej kolejki III ligi, i pewnej wygranej rezerw „Pogoni” Szczecin nad wolińską „Vinetą”, wiadomym stało się, że „Gryf”, nawet jeśli przegra ostatnie spotkanie w Chociwlu, nie spadnie z ligi.

Szczęściem nasi nieco nazbierali punktów we wcześniejszych potyczkach rundy wiosennej, gdyż w przeciwnym razie byłoby nie za wesoło. Nasi w końcówce grali fatalnie, przegrywając kolejno pięć ostatnich spotkań. Wczoraj przegrali (tradycyjnie?) 2:4 z „Piastem” na wyjeździe, i to grając od 40 minuty z przewagą jednego zawodnika! Zespół z Chociwla żegna się ostatecznie z ligą, a nasi piłkarze mogą być bardzo szczęśliwi, że udało im się obronić przed degradacją.

W spotkaniu w Chociwlu nasz zespół zagrał w składzie: Filip Daroszewski – Rafał Radecki, Paweł Wanagiel, Konrad Kowalczyk, Bartosz Sasin, Kamil Kacperek, Aleksander Sikora, Robert Żywulski, Radosław Misztal, Kacper Wittbrodt, Adrian Chodorowski. Na ławce rezerwowych wyasygnowano: I. Benedyczaka (GK), Ernesta Paszka, Damiana Karczmarskiego, Mateusza Wróbla oraz Adriana Wanagiela.

Gdzie te czasy, kiedy gryfici grali jak natchnieni. Po powrocie do IV ligi, w sezonie 2005/6 zajęli 13. miejsce mając w dorobku 45 punktów. Potem było już tylko coraz lepiej. Z roku na rok nasz zespół piął się w górę tabeli. Gdzie te czasy, kiedy „Gryf” zajmował na koniec sezonu trzecie miejsca? A było to w trzech po sobie sezonach: 2009/10 (68 pkt. 22 wygrane, dwa remisy i sześć porażek, bramki 96 – 26), 2010/11 (56 pkt. 19 zwycięstw, 5 remisów i siedem porażek, bramki 67 – 38) oraz 2011/12 (56 pkt. 17 wygranych, pięć remisów, osiem porażek, bramki 58 – 39). Potem było jeszcze czwarte miejsce w sezonie 2013/14, a potem rozpoczął się powolny, lecz wyraźny spadek. W sezonie 2014/15 było to miejsce ósme, przed rokiem miejsce dziesiąte. A teraz pozycja dopiero dwunasta.  I zadziwiająco słaba obrona, bo wystarczy powiedzieć, że gryfici strzelili 49 goli, tracąc ich aż 71!

Na analizę przyjdzie jeszcze czas, ale nie ma co ukrywać. W takim stanie kadrowym „Gryf” długo nie pociągnie. Potrzebne są konkretne wzmocnienia, co też ważne, podniesienie morale piłkarzy i pełna determinacja przed każdym meczem. Bo nie może być tak, że jeśli się jest piłkarzem klubu, to niektóre uciechy dla piłkarzy (a tak było nie raz w tym sezonie) były ważniejsze niż gra w zespole i bronienie barw klubowych. Ale to oddzielna historia i temat do głębszego przerobienia.

Wczorajsza ostatnia kolejka przyniosła już wszystkie rozstrzygnięcia. I mieliśmy wielką, wręcz sensacyjną niespodziankę. Prowadzący od kilku kolejek „Bałtyk” Koszalin, jakże pewny swego, jechał do Dębna po ostatnie w IV lidze zwycięstwo w spotkaniu ze zdegradowanym „Dębem”. I doszło do niesamowitej niespodzianki, wręcz sensacji, bowiem ambitny „Dąb”, pokonał dotychczasowego lidera 1:0. Przy równoczesnej wygranej u siebie gryfińskiego „Energetyka” 2:1 z „Olimpem” Gościno, to ten zespół został ostatecznie mistrzem z awansem do III ligi. Niesamowite, ale prawdziwe.

Koszalinianie mogą pluć sobie w brodę, i mieć tylko i wyłącznie pretensje do samych siebie, bowiem na własne życzenie stracili wielką szansę na grę w III lidze. I to na finiszu rozgrywek. Z ligi spadają: „Drawa” Drawsko Pom. która w ostatnim meczu wygrała 5:4 w Węgorzynie ze „Spartą”. A także wspomniany sprawca największej niespodzianki ostatniej kolejki, „Dąb”, oraz, chociwelski „Piast” oraz „Astra” Ustronie Morskie i „Osadnik” Myślibórz, który nieoczekiwanie wygrał wczoraj w Szczecinku 2:1 z MPK.

No i wszystko stało się jasne i przejrzyste. Ale pozostał ogromny niedosyt jeśli chodzi o to co pokazywał w przeciągu całego sezonu nasz nieobliczalny, z kameleonową formą, „Gryf”. Taki jak obecnie mamy zespół, to tylko cień tego sprzed zaledwie  dwóch – trzech lat. Mamy zatem to co mamy. I widocznie klubu na więcej na chwilę obecną nie stać. Pewnie znów przyjdzie się naszym męczyć w przyszłym sezonie, ale już w towarzystwie spadłej z III ligi „Vinety” Wolin. Może będzie raźniej? A i derby powiatu się szykują po dwóch latach. Jako żywo.

Wojewódzka Klasa Okręgowa – Remis „Iskry” na zakończenie sezonu

Ostatni mecz golczewskiej „Iskry” został rozegrany w Kamieniu Pomorskim na boisku ze sztuczną nawierzchnią. A związane było to z rozpoczętym remontem boiska w Golczewie. Po dość interesującym spotkaniu, nasz zespół zremisował 2:2 z rezerwami „Błękitnych” Stargard i ostatecznie uplasował się na dobrym, szóstym miejscu w ligowej tabeli. „Iskra” przegrywała już nawet 0:2, ale ambitnie walcząc, zdołała odrobić straty. Gole dla zespołu z Golczewa strzelili dwaj bramkostrzelni i wyróżniający się piłkarze „Iskry”: Yaroslav Olenyuk oraz Dawid Roszak. „Iskra” zagrała w składzie: Kowalski (I) – Gibas, Kowalski (II), Bodys, Ruciński (Trepkowski) – Biernacki, Pflantz, Roszak, Olenyuk, Piotrowski R. (Szymanek)- Prusak (Piotrowski M.).

Szóste miejsce „Iskry” i 41 punktów, dwanaście wygranych i pięć remisów, doprawdy budzi spory szacunek. Zwarzywszy na to, że „Iskrze” przydarzały się spore przestoje i nasz zespół lobował się w pewnym momencie już nawet na miejsce poniżej dziesiątego. Dlatego na koncie „Iskry” jest aż 13. porażek. Lokata na koniec sezonu jak najbardziej zasłużona. I nasze gratulacje panowie piłkarze z golczewskiej „Iskry” oraz dla ich grającego trenera i sztabu szkoleniowego. Liczymy, że przyszły sezon piłkarski będzie jeszcze bardziej udany i owocny, przede wszystkim w liczne (mamy nadzieję) sukcesy.

Awans do IV ligi uzyskały; zajmujące pierwsze miejsce „Morzycko” Moryń (100 strzelonych bramek!) oraz „Intermarche – Rega” Trzebiatów, która wyprzedziła trzeci „Chemik” Police lepszym bilansem spotkań bezpośrednich, bowiem trzebiatowianie wygrali na jesieni, a  wiosną zremisowali z chemikami. Ligę opuszczają: „Ina” Ińsko, „Polonia” Płoty oraz „Czarni” Lubanowo. Ten ostatni zespół stracił łącznie 104 gole!

A klasa – Tu wszystko było już jasne kilka kolejek wcześniej

Wiadomo od kilku kolejek, że „Jantar” Dziwnów po pewnym i bardzo wyraźnym wygraniu ligi, może się powoli sposobić do gry w klasie okręgowej do której powraca po dziewięciu sezonach. Wtedy, a był to sezon 2007/2008, „Jantar” grał tylko jeden sezon w tej klasie rozgrywkowej i spadł ponownie do A klasy, zajmując wówczas ostatnie miejsce z 22 punktami. Wtedy rozgrywki zdominowali piłkarze „Sparty” Węgorzyno, którzy zgromadzili aż 68 oczek.

Mamy nadzieję, że dziwnowski zespół przetrwa w okręgówce dłużej niż jeden sezon. Atutem zespołu jest to, że w drużynie gra kilku doświadczonych zawodników z przeszłością występów także w zespołach czwarto ligowych. To może dużo znaczyć, bo ich doświadczenie zapewne pomoże „Jantarowi” jako beniaminkowi w wyższej lidze. Tacy piłkarze jak: Wojtek Andrzejewski, Adrian Kapczyński czy Ryszard Król i Radosław Smela, to niegdyś zawodnicy, którzy brylowali między innymi w kamieńskim czwartoligowym „Gryfie”. Jednak lata lecą, zawodnicy mają już swoje lata, ale jak wielu twierdzi, ich kondycja, a przede wszystkim ogromne doświadczenie, sprawiły, że w dużej mierze dopomogli dziwnowskiej drużynie w cennym i zasłużonym awansie do okręgówki.

„Jantar” Dziwnów – mistrzem! Z aż 104 bramkami na koncie. Brawa i wielkie gratulacje z wywalczonego sukcesu dla całego zespołu i sztabu szkoleniowego.

W innych meczach ostatniej kolejki, które rozegrano w sobotę i niedzielę, „Bałtyk” Gostyń rozgromił 7:1 (4:1) w Trzebiatowie tamtejsze rezerwy „Intermarche – Regi”. Grad bramek rozpoczął golem już w 5 minucie chyba najlepszy piłkarz całego meczu, Robert Pałka, który jeszcze dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. A było to w 41 i 52 minucie. Dwie bramki strzelił Mikołaj Kwiatkowski – 19 i 20 minuta. Listę strzelców uzupełniają Bartłomiej Juszczak, który strzelił bramkę w 86 minucie, a trzy minuty później swoje trafienie zaliczył Adam Wojciechowski.

„Fala” Międzyzdroje pewnie pokonała u siebie 4:1 „Radowię” Radowo Małe. Ten mecz odbył się awansem już w Wielki Czwartek. Z kolei „Korona” Stuchowo pokonała dziś w Cerkwicy 1:0 „Bizona” po trafieniu Dariusza Malinowskiego. Warto dodać, iż w 45 minucie rzutu karnego dla stuchowian wykorzystał Karol Majer. „Korona” zagrała w składzie: Ignaszewski – Stogowski, Putyrski (C), Ostach, Pałka K. Pałka B., Majer, Tarnawski, Kotłów, Malinowski, Kokot. Grali także: Wosiakowski P., Soroczyński M. i Rocha P.

„Znicz” Wysoka Kamieńska dziś nie dał rady, grając u siebie, „Pionierowi” Żarnowo, przegrywając całe spotkanie 0:1. Ostatecznie można by rzec, że nasze zespoły dość dobrze zaprezentowały się w tej klasie rozgrywkowej. Pewna wygrana „Jantara”, a nadto, czwarte miejsce „Fali”, piąte – „Bałtyku” Gostyń. Nieco słabiej zaprezentowały się dwa pozostałe zespoły z naszego powiatu. „Korona” Stuchowo z przeszłością gry w klasie okręgowej, od dwóch – trzech sezonów, nie może się odnaleźć. Ostatecznie w tym sezonie zajmuje siódme miejsce.

Ostatnie, 13. miejsce, zajmuje zespół „Znicza” Wysoka Kamieńska, który ma przy tym wiele szczęścia. Po wycofaniu się przed rundą wiosenną „Bałtyku” Międzywodzie, stało się jasne, że z ligi na zakończenie sezonu nikt nie spada. Tym sposobem „Znicz” będzie grać dalej w A klasie. Może z większym szczęściem w przyszłym sezonie?

Obserwator

 

 

Felieton piłkarski – Ostatnia kolejka przyniosła ostatnie rozstrzygnięcia. Nawet zaskakujące! Reviewed by on . A klasę wygrał nasz „Jantar” Dziwnów. Jego awans przypieczętowany został już kilka kolejek wcześniej. Innym naszym zespołom tak dobrze już nie poszło, ale na sz A klasę wygrał nasz „Jantar” Dziwnów. Jego awans przypieczętowany został już kilka kolejek wcześniej. Innym naszym zespołom tak dobrze już nie poszło, ale na sz Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top