poniedziałek, 18 Grudzień 2017, 15:27

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » W Wielkich Derbach Powiatu zwyciężył kamieński „Gryf”, ale lepsza była „Vineta”
W Wielkich Derbach Powiatu zwyciężył kamieński „Gryf”, ale lepsza była „Vineta”

W Wielkich Derbach Powiatu zwyciężył kamieński „Gryf”, ale lepsza była „Vineta”

niedziela, 13 Sierpień 2017, 11:32 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, sport

We wczorajszą sobotę ligowe zmagania zainaugurowali piłkarze IV ligi. W Kamieniu Pomorskim kibice czekali na Wielkie Derby Powiatu Kamieńskiego, bowiem już w pierwszej kolejce doszło do spotkania kamieńskiego „Gryfa”, który ostatecznie pokonał 2:1 (1:0) zdegradowaną z III ligi, „Vinetę” Wolin.

Z przekroju całego spotkania, lepsze wrażenie sprawiali piłkarze z Wolina, którzy byli bardziej wybiegani i ich wyszkolenie techniczne było na pewno dużo lepsze. Widać też było, że piłkarze „Vinety” są bardziej ograni, lepsi taktycznie. To na pewne efekt tego, że byli przez dwa sezony w III lidze, gdzie na pewno nabrali potrzebnego doświadczenia. Początek spotkania to badanie sił i możliwości przeciwnika. Oba zespoły grały ostrożnie czekając na błąd przeciwnika. W 16 minucie po rzucie rożnym egzekwowanym przez Kamila Kacperka, w niedalekiej przeszłości piłkarza „Vinety”, kapitalnie w polu karnym gości zachował się nowy nabytek gryfitów, Kamil Bogusz, który precyzyjną główką umieścił piłkę pod poprzeczką bramki „Vinety”.

Konsternacja na ławce wolińskiego klubu. Po czym wolinianie przyspieszyli grę, zmuszając gryfitów do większego biegania. Oba zespoły grały w dalszym ciągu swoje, ale nie potrafiły stworzyć sobie dogodnej sytuacji na strzał na bramkę przeciwną. W 42 minucie po niespodziewanym faulu obrońcy w polu karnym „Vinety”, arbiter zarządził rzut karny dla „Gryfa”. Do piłki podszedł kapitan kamieńskiej drużyny, Damian Karczmarski, który niestety czytelnym plasowanym strzałem nie zdołał pokonać Adriana Sadeckiego. Ostateczni pierwsza połowa kończy się jedno bramkową przewagą kamieńskich gryfitów.

Po przerwie wolinianie jeszcze bardziej podkręcili tempo. „Gryf” próbował dorównać gościom, ale jego piłkarze z minuty na minutę biegali coraz wolniej i wolniej, nawet momentami nie nadążając za szybkimi skrzydłowymi wyspiarzy. W 51 minucie Adrian Nagórski zdecydował się na silny strzał zza pola karnego „Gryfa”, którym pokonał zaskoczonego i niepewnie interweniującego Filipa Daroszewskiego. Ławka rezerwowych  „Vinety” i jej liczni kibice, oszaleli z radości. Po zdobyciu tego gola „Vineta” jeszcze bardziej przyspieszyła stwarzając co rusz zagrożenie pod bramką „Gryfa”. Przy tym, doping obu drużyn był coraz bardziej głośniejszy. Kibice obu zespołów wietrzyli, że na dwóch bramkach się mecz się nie zakończy. I nie mylili się.

Kiedy wydawało się, że bramka dla wyspiarzy to kwestia najbliższych minut, gryfici przeprowadzili jedną z nielicznych akcji na bramkę gości przeprowadzoną w drugiej połowie. W 72 minucie w polu karnym – zdaniem arbitra, obrońca „Vinety” faulował któregoś z gryfitów i wskazał na wapno. Konsternacja na ławce gości i wśród kibiców „Vinety” byłą zapewne uzasadniona. Cóż taka była decyzja sędziego, który trzeba tu uczciwie i bezstronnie dodać, że był, szczególnie w drugiej odsłonie derbów, nieco stronniczy, preferując przede wszystkim ekipę miejscowych?

Minutę potem karnego skutecznie egzekwował Kacper Wittbrodt (w przeszłości gracz „Vinety”), i zrobiło się nieoczekiwane 2:1 dla gryfitów. Od tego momentu na boisku istniała już tylko „Vineta”, która z różnych stron próbowała sforsować dość szczelną obronę „Gryfa”. Wszystkie jej wysiłki spełzały jednak na niczym. Im bliżej końca derbowej potyczki tym bardziej nerwowo było na boisku, na widowni i na ławkach rezerwowych. A do tego kilka kontrowersyjnych decyzji arbitra stworzyło nieco niemiłą atmosferę.

Sędzia doliczył cztery minuty do podstawowego czasu gry. „Vineta” grała dosłownie ostatnie 15 minut na połowie „Gryfa”, ale nic jej nie wychodziło. Trzeba przyznać, że gospodarzy kilka razy uratował dobrymi interwencjami ich golkiper. Koniec meczu, wielka radość w obozie „Gryfa” i wśród jego licznych kibiców. A wolinianie? Opuszczali murawę ze spuszczonymi głowami, bo wiedzieli, że mając taką przewagę, nie potrafili skutecznie jej w żaden sposób, skutecznie wykorzystać. No i te niezrozumiałe ich zdaniem decyzje sędziego dolały goryczy tej niezasłużonej porażki.

Ostatecznie derbowa wygrana 2:1 (1:0) stałą się faktem. Gwoli ścisłości, „Vineta” zasłużyła za swoją determinację i dobrą grą, szczególnie w drugiej połowie, na co najmniej remis. Cóż takie jest oblicze piłki. Pierwsze punkty zgarnął „Gryf”, który przez najbliższe pół roku będzie mienił się najlepszą drużyną piłkarską naszego powiatu. A wolinianom pozostaje czekanie na być może rewanż na wiosnę przyszłego roku. Już u siebie. Wydaje się, że ta raczej nieoczekiwana dla wyspiarzy porażka, jeszcze bardziej skonsoliduje i wzmocni ten ambitny zespół. Być może wbrew pozorom, właśnie ten niezasłużony prysznic, doda „Vinecie” skrzydeł.

W drugiej kolejce „Gryf” jedzie do „Hutnika” Szczecin, który wyraźnie, bo 0:3, przegrał w Załomiu z „Jeziorakiem”. Z kolei wolinianie podejmą beniaminka ligowego, „Sokoła” Karlino, który na inaugurację zwyciężył u siebie 2:1, „Leśnika” Manowo, który jak się wydaje, w dalszym ciągu przeżywa poważny kryzys. Jak pamiętamy, w poprzednim sezonie, kiedy zespół był jeszcze w III lidze, przegrywał dosłownie wszystko. Podobnie zresztą jak niewiele lepsza wówwczas wolińska „Vineta”.

W derbowym starciu „Gryf” zagrał w składzie: Filip Daroszewski – Adrian Chodorowski, Adrian Kronkowski, Damian Karczmarski©, Norbert Kłoda, Kacper Wittbrodt (90’ Rafał Radecki), Szymon Smerdel, Kamil Kacperek (80’ Bartosz Sasin), Kamil Bogusz (85’ Mateusz Wróbel), Adrian Wanagiel (87’ Bartłomiej Szczęsny), Robert Żywulski.

„Vineta”: Adrian Sadecki – Adrian Skrob, Tomasz Wydmuszek, Mateusz Kostka (Patryk Lubośny), Rafał Bakun, Mykhailo Tolstiak, Konrad Bartosiewicz, Adrian Nagórski ©, Michał Grześkowiak (74’ Krzysztof Suwalski), Bartłomiej Wach (56’ Maciej Karśnicki), Adam Nagórski.

Obserwator

W Wielkich Derbach Powiatu zwyciężył kamieński „Gryf”, ale lepsza była „Vineta” Reviewed by on . We wczorajszą sobotę ligowe zmagania zainaugurowali piłkarze IV ligi. W Kamieniu Pomorskim kibice czekali na Wielkie Derby Powiatu Kamieńskiego, bowiem już w pi We wczorajszą sobotę ligowe zmagania zainaugurowali piłkarze IV ligi. W Kamieniu Pomorskim kibice czekali na Wielkie Derby Powiatu Kamieńskiego, bowiem już w pi Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top