czwartek, 23 Listopad 2017, 15:58

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Kamieńskie Gminne Dożynki pod znakiem nieurodzaju i słonecznej pogody
Kamieńskie Gminne Dożynki pod znakiem nieurodzaju i słonecznej pogody

Kamieńskie Gminne Dożynki pod znakiem nieurodzaju i słonecznej pogody

niedziela, 17 Wrzesień 2017, 16:12 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, gospodarka, społeczeństwo

Na terenie stadionu miejskiego w Kamieniu Pomorskim w sobotę odbyły się Gminne Dożynki. Jakie one były? Burmistrz mówił m.in. o fatalnych zbiorach zbóż w tym roku, o trudach rolników i wielu innych aspektach z tym związanych. Mówił wiele, nawet bardzo wiele. I co z tego, skoro niemal wszyscy tego elaboratu żniwnego nie słuchali, zajmując się sobą. I tylko sobą. Tak czy siak, dożynki w Kamieniu Pomorskim się odbyły, choć trzeba nadmienić, że w kilku miejscach na terenie naszego powiatu z nich po prostu zrezygnowano. Powód – słabe i nie dokończone jeszcze żniwa.

Kamieńskimi dożynkowymi starostami byli państwo  Anna i Jan Glok, którzy gospodarują na około 200 ha ziemi. Pan Jan podkreślił, że tegoroczne żniwa były bardo, ale to bardzo trudne. „Dawno nie pamiętam takiej niegościnnej pogody jaką mieliśmy tego lata. A tej potrzeba nam było do żniwowania. Jeszcze dotąd wiele hektarów zbóż jeszcze zalega pola. To smutne. Ja też mam nie małe trudności z uporaniem się ze zbiorami na swoich hektarach. Jednak nie ma co narzekać. Jak pamiętam, a mam już sporo lat, gorsze lata żniw niegdyś bywały i jakoś przetrwaliśmy. Trzeba żyć też nadzieją.” – przyznał z optymizmem starosta kamieńskich dożynek.

Bardzo, ale to bardzo skromny korowód dożynkowy (co by gmina zrobiła w tym miejscu bez „Stawnianek”?) otworzył kamieńskie dożynki, w którym uczestniczyli starostowie plonów oraz obaj burmistrzowie, po czym odbyła się msza św. polowa w intencji rolników i rolniczego trudu. Po oficjalnych ceremoniach rozpoczęło się to co najbardziej przyciąga ludzi. Lecz niestety, nieliczne stoiska zachęcały do ich odwiedzania. Dla przykładu, Koło Łowieckie „Jeleń” oferowało kolejkowiczom swoje wyroby wędliniarskie z dziczyzny czy pajdę chleba ze swojskim smalcem ze skwarkami. Pychota! Wręcz palce lizać!

Kamieńskie Koło Diabetyków proponowało profilaktyczne mierzenie poziomu cukru w krwi. Z kolei kamieńscy emeryci i renciści jak zwykle stanęli na wysokości zadania i przygotowali kilogramy świetnego bigosu, który cieszył się sporym wzięciem. Nieliczne stoiska sołectw (bo aż… dwa!), też miały całkiem bogatą ofertę. Tymi przykładami były: Sołectwo Jarszewo – Jarzysław czy zespół ludowy „Stawnianki” ze Stawna.

Zabawa trwała w najlepsze, choć trwanie obok dwugodzinnego meczu kamieńskich gryfitów sprawiło, że przez ten czas nic się na scenie i obok niej nie działo. Smętna muzyka płynąca z głośników i smętnie chodzący ludzie, którzy szukali czegokolwiek dla zabicia czasu, czekając na coś co by ich zainteresowało. Tak to w tym czasie niestety było. Wcześniej kilka występów gminnych zespołów, w tym tanecznych, występ gwiazdy chłodnego wieczoru – „Lukiego”, oferującej muzykę disco polo na wieczorny, i chłodny wieczór. I to byłoby na tyle podczas kamieńskiego święta plonów.

Skromniejsze one były jak te sprzed roku. Ciągłe ograniczone wydatki Ratusza, i co tu ukrywać, totalny bojkot dożynek przez liczne sołectwa (jak choćby nie wystawienie wieńców dożynkowych czy swoich stoisk), sprawiły, że nie każda minuta czy godzina tej imprezy były interesujące czy ciekawe. Ludzie bez celu snuli się po placu szukając czy raczej czekając na jakąś rozrywkę, na jakieś kulturalne rozerwanie się. Niestety niewiele mieli z propozycji organizatorów. Po prostu Gminne Święto Plonów się odbyło, odbyło się jak najmniejszym trudem i kosztem. Pewnie baner dożynkowy więcej kosztował niż duża część przygotowanych „atrakcji.  Bo co tu  ukrywać, organizatorzy poszli najogólniej rzecz ujmując, na łatwiznę, bo doprawdy można to wszystko było zrobić i zorganizować dużo lepiej. Przede wszystkim żal uczestników imprezy, którzy momentami nie wiedzieli… gdzie są, i co tam robią. Widać, gmina zadłużona (jak się to ładnie dla politowania podkreśla nie od dziś), więc jej nie stać na to czy tamto. Ktoś powie – dożynki były. A i owszem. Ludziska się bawili, bo tak naprawdę, co im pozostało. A w statystyce, i nie tylko w niej, niech należy się odpowiedni pokłon dla rolniczego trudu. Zaiste niech tak też i będzie, że w kamieńskiej gminie odbyła się kolejna (nieliczna niestety) tego lata impreza kulturalna. I na tym na tę chwilę poprzestańmy.

Obserwator

Kamieńskie Gminne Dożynki pod znakiem nieurodzaju i słonecznej pogody Reviewed by on . Na terenie stadionu miejskiego w Kamieniu Pomorskim w sobotę odbyły się Gminne Dożynki. Jakie one były? Burmistrz mówił m.in. o fatalnych zbiorach zbóż w tym ro Na terenie stadionu miejskiego w Kamieniu Pomorskim w sobotę odbyły się Gminne Dożynki. Jakie one były? Burmistrz mówił m.in. o fatalnych zbiorach zbóż w tym ro Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top