niedziela, 17 Grudzień 2017, 20:20

Strona główna » felietony » Felieton piłkarski – Wysokie wygrane naszych czwartoligowców. Blamaż golczewskiej „Iskry” w Pniewie!
Felieton piłkarski – Wysokie wygrane naszych czwartoligowców. Blamaż golczewskiej „Iskry” w Pniewie!

Felieton piłkarski – Wysokie wygrane naszych czwartoligowców. Blamaż golczewskiej „Iskry” w Pniewie!

poniedziałek, 18 Wrzesień 2017, 21:40 Kategoria: felietony, REGION, sport

Za nami kolejna seria spotkań w ligach gdzie występują zespoły z naszego regionu. Na uwagę zasługują pewne i wysokie wygrane wolińskiej „Vinety” i „Gryfa” Kamień Pomorskim. Wielkie rozczarowanie po ostatnim pseudo – występie i katastrofalnym wyniku „Iskry” Golczewo.

IV liga – Po osiem goli zobaczyli kibice w Kamieniu i Wolinie

Mało kto spodziewał się, że „Vineta” i „Gryf” zawojują rywali w tak wysokich rozmiarach swoich zwycięstw nad swymi sobotnimi rywalami. Wolinianie dali niezłe lanie i pokaz dobrej gry „Sparcie” Węgorzyno, wygrywając u siebie aż 7:1, prowadząc do przerwy 3:1. Łupem bramkowym podzielili się czterej zawodnicy. Po dwa gole strzelili: Maciej Kraśnicki (5’, 27’), Adam Nagórski (50’, 80’ rz. k.) i Paweł Chmara (78’, 85’). Jednego gola dorzucił Adrian Nagórski, który trafił do bramki gości w 15 minucie spotkania. Dzięki tej efektownej wygranej, wyspiarze z sześcioma punktami przesunęli się na miejsce czternaste. Może to początek dobrej serii wolinian i marsz ku górze?

Podobnie wysoko wygrał u siebie kamieński „Gryf”, który pewnie pokonał ostatni zespół ligi, „Osadnik” Myślibórz. Wynik 6:2 (3:2), to najmniejsza kara dla przyjezdnych. Choć trzeba przyznać, że szczególnie w końcówce pierwszej połowy, to gryfici byli w niemałych opałach, bowiem prowadząc już 3:0, niepotrzebnie zlekceważyli rywala i oddali pole gry przyjezdnym. I to się zemściło stratą dwóch głupich bramek. Wielu myślało na trybunach, że w drugiej połowie będzie horror, ale z happy endem dla naszych. Ale też trzeba dodać, że to w pewien znaczący sposób właśnie „Osadnik” dopomógł niejako naszemu zespołowi w wysokim zwycięstwie, bowiem ponad dwadzieścia minut „Gryf” grał przeciwko grającemu w dziesiątce „Osadnika”. Jeden z jego zawodników otrzymał czerwoną kartkę, za wcześniej pokazane dwie żółte.

Worek bramek otworzył w 13 minucie Szymon Smerdel, grający trener „Gryfa”. Kolejne bramki strzelili: Damian Karczmarski i Kacper Wittbrodt po dwie oraz Kamil Kacperek. Ten ostatni oraz Robert Żywulski i Adrian Wanagiel, zasługują na największe wyróżnienie za swą dobrą grę w tym spotkaniu. Tak R. Żywulski, jak i A. Wanagiel, to piłkarze młodego pokolenia, którzy jak pamiętamy, nie dalej jak jeszcze w poprzednim sezonie (wiosna)  niewiele wnosili dla zespołu. Teraz wyrastają naprawdę na wartościowych zawodników.

Po tej wygranej gryfici zajmują siódmą lokatę z jedenastoma punktami w swym dorobku. Przewodzi rewelacyjny beniaminek z Morynia. „Morzycko” ma trzy punkty więcej od MKP Szczecinek i cztery nad „Hutnikiem” Szczecin oraz „Bałtykiem” Koszalin.

V liga – Fatalny występ „Iskry” w Pniewie i w efekcie bardzo wysoka porażka

Nie tak wyobrażali sobie kibice golczewskiej „Iskry” jej start w tym sezonie. W pięciu meczach ledwie jedna wygrana, do tego tylko jeden remis i aż trzy porażki. A ta ostatnia wręcz niepojęta, bowiem golczewiacy przegrali w Pniewie z wcale silnym „Błękitem”, i to aż 0:8 (0:2). Jeszcze po pierwszej odsłonie meczu nic nie wskazywało na zapowiadający się pogrom. Liczono, że strata dwóch bramek po pierwszej połowie jest do odrobienia, a tu nagle zimny, ale to bardzo zimny prysznic. Po przerwie „Iskra” traciła kolejno gole w 48, 58, 60, 63, 66 i w doliczonym czasie gry. Niepojęte, w przeciągu zaledwie osiemnastu minut stracić aż pięć bramek to jest naprawdę sztuka. To wręcz tragifarsa. Tak fatalnego występu z takim bagażem straconych bramek „Iskry” nie widzieliśmy od dawien dawna. Aż 17 przy siedmiu strzelonych, mówi wiele. Coś złego dzieje się z naszym zespołem, który gra beznadziejnie, bez polotu, bez wiaty, tracąc wiele bramek, stąd nic dziwnego, że zajmuje z ostatnich miejsc w tabeli.

Klasa okręgowa – Beniaminek z Dziwnowa nie dał szans kolejnemu doświadczonemu rywalowi

Znakomicie radzi sobie nasz „Jantar” Dziwnów w nowej dla siebie klasie rozgrywkowej. Tym razem w niedzielę nasz beniaminek pewnie pokonał 3:0 (1:0) w Łożnicy tamtejszego „Orła”. Po rozegraniu czterech kolejek, dziwnowianie mają na swym koncie trzy zwycięstwa i remis oraz zasłużoną wysoką pozycję w tabeli, bowiem czwarta lokata w tabeli to doprawdy spora nagroda. Same ręce składają się do oklasków. Szacun dla całego zespołu i jego trenera za ich dotychczasowe wyniki i grę. Gole dla „Jantara”  w tym meczu strzelili: Radosław Smela w 24 minucie, Mateusz Ciesielski w 54 minucie oraz Daniel Sutor osiem minut później.

Brawo „Jantarowcy” i po prostu – tak trzymajcie dalej! „Jantar” zagrał w składzie: Szydłowski – Kubiński, Andrzejewski, Wójcik, Kapczyński – Surma (Kądziela), Galec (Przybysz), Wysocki, Ciesielski (Sutor) – Wróbel (Żabierek), Smela.

A klasa – Choć nie grała w tej kolejce „Korona”, to i tak jest na prowadzeniu

Za nami cztery kolejki spotkań. W minionej kolejce pauzowała „Korona” Stuchowo, która z dziewięcioma punktami od początku sezonu lideruje. A jak spisały się inne nasze zespoły?

„Fala” Międzyzdroje ograła u siebie 2:0 niedawnego pogromcę „Prawobrzeża” Świnoujście, „Jastrząb” Łosośnica. „Znicz” Wysoka Kamieńska walczył dzielnie w Stepnicy, jednak to miejscowy „Zalew” strzelił jedynego gola, który dał mu ostatecznie skromne zwycięstwo. Z kolei wręcz słabnący w oczach „Bałtyk” Gostyń, nie sprostał u siebie „Sowiance” Sowno, pewnie przegrywając 1:3. W Cerkwicy kibice ujrzeli aż jedenaście bramek. Miejscowy „Bizon” był bardzo gościnny dla „Radowi” z Radowa Małego. Co prawda strzelił honorowego gola, ale stracił ich aż… dziesięć!

Sytuacja w tabeli jest następująca; prowadzili nasza „Korona”. Tyle samo punktów (9) mają jeszcze trzy zespoły – „Radowia”, „Sowianka” i „Zalew”. Jednak te dwa ostatnie zespoły rozegrały o jeden mecz więcej. „Korona” i „Radowia” po trzy. „Fala” po trzech swych meczach ligowych ma sześć punktów i jest szósta. „Znicz” z trzema punktami jest jedenasty, a „Bałtyk” tuż za nim. Gostynianie nie zdobyli jeszcze ani jednego punktu, a rozegrali już przecież trzy mecze. Czas zatem się przebudzić panowie piłkarze z Gostynia, nie wspominając o tych z Wysokiej Kamieńskiej. W przeciwnym razie będą drżeć o to czy się utrzymają z końcem sezonu czy może przyjdzie któremuś z nich grać w B klasie.

Obserwator

Felieton piłkarski – Wysokie wygrane naszych czwartoligowców. Blamaż golczewskiej „Iskry” w Pniewie! Reviewed by on . Za nami kolejna seria spotkań w ligach gdzie występują zespoły z naszego regionu. Na uwagę zasługują pewne i wysokie wygrane wolińskiej „Vinety” i „Gryfa” Kamie Za nami kolejna seria spotkań w ligach gdzie występują zespoły z naszego regionu. Na uwagę zasługują pewne i wysokie wygrane wolińskiej „Vinety” i „Gryfa” Kamie Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top