sobota, 16 Grudzień 2017, 02:43

Strona główna » REGION » Jesienne retrospekcje piłkarskie – część 1 (IV liga)
Jesienne retrospekcje piłkarskie – część 1 (IV liga)

Jesienne retrospekcje piłkarskie – część 1 (IV liga)

piątek, 01 Grudzień 2017, 07:52 Kategoria: REGION, sport

W ostatni weekend listopada zakończyły się piłkarskie rozgrywki sezonu 2017 – 18. W tym czasie odnotowaliśmy wiele ciekawych spotkań, także interesujące, niekiedy zaskakujące wyniki, jak i od czasu do czasu kontrowersyjne decyzje arbitrów. I to wszystko składała się pokrótce na tę zasadniczą rundę. Dla nas, kibiców z powiatu kamieńskiego, najbardziej interesowały mecze z udziałem drużyn z naszego regionu. W IV lidze mamy dwa zespoły, po jednym w piątej lidze (SKO) i klasie okręgowej oraz cztery w A klasie. Najokazalszym startem pochwalić się może beniaminek klasy okręgowej, „Jantar” Dziwnów, który zajmuje trzecią lokatę, choć trzeba dodać, że dwa jego ostatnie, zresztą wysoko przegrane mecze powinno się jak najszybciej zapomnieć. A najlepiej dokładnie przeanalizować, by na przyszłość nie dochodziło do takich wpadek.

Dobre pozycje wyjściowe na rundę rewanżowa mają „Korona” Stuchowo i „Fala” Międzyzdroje, które w A klasie są odpowiednio, druga i trzecia. Inne nasze zespoły grały z różnym skutkiem. Fatalny występ w tej rundzie ma za sobą „Bałtyk” Gostyń, który zajmuje w A klasie ostatnią lokatę. A jak to wyglądało z naszymi drużynami na przestrzeni całego sezonu zasadniczego? Pokusimy się w tym materiale o szczegóły, szczególiki statystyczne, by przybliżyć czytelnikom – kibicom co nieco. Na początek IV liga z „Gryfem” Kamień Pomorski i „Vinetą” Wolin w głównych rolach.

IV liga – Na tę chwilę tak „Vinetę”, jak i „Gryfa” nie stać na więcej

Wśród osiemnastu drużyn tej klasy rozgrywkowej, nasze: „Vineta” Wolin i „Gryf” Kamień Pomorski, sąsiadują z sobą w tabeli. Wolinianie zajmują miejsce dziesiąte, jedenasty jest „Gryf”. Wyspiarze po spadku z III ligi zapowiadali szybki do niej powrót, lecz jak widać muszą nieco zweryfikować na obecny czas, swoje zapędy. „Vineta” słabiutko wystartowała w sezon, potem, w środkowej jego części, zaczęła skutecznie punktować, by końcówkę znów przespać, kiedy wyspiarze gubili punkty na potęgę. Zespół z Wolina to ekipa z dużymi aspiracjami, z dużymi możliwościami, sporym doświadczeniem i potencjałem, jak na razie zawodzi, i patrząc uważnie na układ tabeli po tej rundzie, trudno przypuszczać, by na wiosnę wolinianie dogonili prowadzących, czyli „Bałtyk” Koszalin i rewelacyjnego beniaminka, „Morzycko” Moryń, do których mają sporą stratę punktową. Tak prawdę mówiąc, „Vinetę” z liderami dzieli na tę chwilę przepaść.

W 17. spotkaniach „Vineta” uzbierała 24 punkty. To dużo czy mało? Na pewno zamysł i przedsezonowa ochota były większe. Liczono, że zespół uplasuje się gdzieś w czołówce. Niestety prawda okazała się trudniejsza, skromniejsza niż zamiary. Na dorobek punktowy składa się siedem wygranych, trzy remisy i aż siedem porażek, w tym przegrany derbowy sierpniowy mecz (spotkanie inauguracyjne) z kamieńskim „Gryfem”. Do tego dochodzi stosunek bramkowy 32 – 20. U siebie „Vineta” grała ze średnim skutkiem, wygrywając cztery mecze, raz remisując i trzy razy przegrywając. Tu stosunek bramek wynosi 19 – 10.

W Wolinie wyspiarze wygrali dwa spotkania bardzo wysoko, pokonując w siódmej kolejce „Spartę” Węgorzyno 7:1 (3:1) i w 11. kolejce, „Iskrę” Białogard 5:0 (1:0). W pierwszym spotkaniu bramki strzelali: po dwie – Maciej Kraśnicki (5’, 27’), Adam Nagórski (50’, 80’), Paweł Chamera (78’, 85’) oraz w 15 minucie Adrian Nagórski. W ostatnim rozdaniu tego roku „Vineta” pokonała 3:2 (3:0) „Jezioraka” Szczecin – Załom. U siebie przegrała z „Sokołem” Karlino i „Kluczewią” Stargard po 0:1 oraz 0:2 z „Morzyckiem” Moryń. Gorzej było na wyjazdach. Trzy wygrane, dwa remisy i cztery porażki, a do tego bramki: 13 – 10 na korzyść naszego zespołu.

Wygrane z „Raselem” Dygowo, „Osadnikiem” Myślibórz po 3:0, a do tego była również cenna i wysoko wygrana 4:1 (2:0) z zawsze silną ekipą MKP w Szczecinku. W tym spotkaniu bramki dla naszej ekipy strzelił Adrian Nagórski (20’, 32’ i 60’) oraz Michał Grześkowiak w 80 minucie. Najwyższa wyjazdowa przegrana zdarzyła się naszym w Trzebiatowie, gdzie wolinianie dość nieoczekiwanie przegrali 1:4 z beniaminkiem, „Intermarche – Regą”. I pomysleć, że gryfici pokonali ten sam zespół u siebie. I to aż 5:0.

Wyspiarze o jedno oczko wyprzedzają swego lokalnego rywala, kamieński „Gryf”, który po kłopotach nie tylko kadrowych, w poprzednich dwóch sezonach, kiedy jak pamiętamy, walczył na szczęście z powodzeniem, o utrzymanie, dokonywał kolejnych zmian trenerów, a przy tym były – lecz niestety nieliczne, roszady w składzie. Ostatecznie trenowaniem zespołu zajęła się w lipcu para trenerska: Szymon Smerdel (grający również), trenujący dotąd „Iskrę” Golczewo oraz Paweł Pawlaczyk, który przyszedł z wówczas III – ligowej „Vinety”. Był wtedy asystentem trenera Pawła Ozgi, który teraz z powodzeniem trenuje szczeciński „Świt” zajmujący w III lidze drugie miejsce.

Kadrowo zespół nie przedstawia się zbyt imponująco, a większość zawodników nie za bardzo czuje się w grach w IV lidze. Widoczny jest brak rasowego napastnika, a do tego dziury w obronie. Po prostu ta liga co niektórych przerasta, co odbija się na ich poziomie występów w meczach. Jedenaste miejsce po jesiennej rundzie trzeba uznać za pozytyw, pamiętając wielkie perturbacje w walce o utrzymanie gryfitów w poprzednich sezonach. Już w niepamięć poszły dużo lepsze starty „Gryfa”, który niegdyś nie schodził poniżej piątego miejsca w IV lidze, będąc jednym z najlepszych zespołów w kolejnych (niestety tylko kilku) sezonach.

23 punkty to całkiem sporo jak na obecne możliwości gryfitów, patrząc przy tym na jego raczej skromny potencjał zawodniczy. Na uwagę zasługuje bilans bramkowy, który wynosi niestety nie jest budujący. 33 – 32, a więc dużo straconych bramek, a to świadczy o dziurawej defensywie zespołu, gdzie ta formacja niemal zawsze była łatana pomocnikami. Nie było tu stabilizacji choćby na trochę. Na zdobyte punkty składają się, siedem wygranych, dwa remisy i osiem porażek.

U siebie „Gryf” grał bezkompromisowo. Sześć wygranych i trzy porażki. Bilans bramek: 20 – 10. Gryfici na inaugurację ligi pokonali w derbach naszego powiatu 2:1 (1:0) „Vinetę”. Bramki dla gryfitów strzelili: Kamil Bogusz i Kacper Wittbrodt, a dla „Vinety”, Adrian Nagórski. W siódmej kolejce gryfici pokonali aż 6:2 „Osadnika” Myślibórz, prowadząc do przerwy 3:2. Po dwa gole strzelili: Damian Karczmarski (29’, 47’) i Kacper Wittbrodt (34’, 79’) oraz Szymon Smerdel (10’) i Kamil Kacperek (83’).

Do tego dochodzi 5:0 (2:0) w meczu z „Intermarche – Regą”, który rozgrywano w strugach padającego rzęsiście deszczu. W tym spotkaniu gole strzelili: Szymon Włodarek – dwa (42’ rz. k., 61’), Kamil Kacperek (11’), Robert Żywulski (80’) i Adrian Kronowski (83’). Porażki u siebie przydarzyły się z „Olimpem” Gościno (raczej nieoczekiwane 0:1), MKP Szczecinek (2:3) oraz 1:3  z „Bałtykiem” Koszalin. Gorzej już było na wyjazdach. Tu jest tylko jedna wygrana, dwa remisy i aż pięć przegranych. Bilans bramkowy: 13 – 22, mówi wszystko.

Jedyny wygrany mecz „Gryfa” miał miejsce w Białogardzie w ósmej kolejce. Wtedy nasz zespół pokonał 3:1 (1:0) miejscową „Iskrę”. Dwa gole zaliczył Kamil Kacperek (17’, 83’) i Kamil Bogusz (75’). Stawce przewodzi silny w tym sezonie „Bałtyk” Koszalin. Notabene, były III – ligowiec, który widać ma wielką ochotę powrotu do tej ligi. Lider zgromadził 42 punkty, na co składa się 13. wygranych, trzy remisy i jedyna porażka, do której doszło w szóstej kolejce, kiedy to w Szczecinie pokonał go 3:1 „Hutnik”. Drugie miejsce ze stratą czterech punktów zajmuje rewelacyjny beniaminek, „Morzycko” Moryń, który wygrał 12. spotkań, w tym na wyjeździe z „Vinetą” i u siebie z naszym „Gryfem”. Oba po 2:0. Do tego dochodzą dwa remisy i trzy porażki.

Trzeci, MKP Szczecinek, ma stratę już ośmiu punktów do zespołu z Morynia. Za nim jest ekipa ze Szczecinka i „Sokoła” Karlino. Również beniaminka. Najsłabszą ekipą rozgrywek jest „Osadnik” Myślibórz, który wybiegał czy raczej wywalczył ledwie trzy punkty, które zainkasował w Trzebiatowie, gdzie pokonał 3:1 tamtejszą „Intermarche – Regę”. Przed „Osadnikiem” jest z 14. punktami „Olimp” Gościno, a miejsce 16. zajmuje „Rasel” Dygowo, który ma na swym koncie piętnaście4 punktów.

W drugim odcinku zajmiemy się Szczecińską Klas okręgową (dawna V liga), gdzie gra z różnym skutkiem golczewska „Iskra”.

Obserwator

Jesienne retrospekcje piłkarskie – część 1 (IV liga) Reviewed by on . W ostatni weekend listopada zakończyły się piłkarskie rozgrywki sezonu 2017 – 18. W tym czasie odnotowaliśmy wiele ciekawych spotkań, także interesujące, niekie W ostatni weekend listopada zakończyły się piłkarskie rozgrywki sezonu 2017 – 18. W tym czasie odnotowaliśmy wiele ciekawych spotkań, także interesujące, niekie Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

scroll to top