czwartek, 29 wrzesień 2022, 02:32

Strona główna » TWOJA GMINA » Gmina Kamień Pomorski » Bezbarwne widowisko na inaugurację rundy ale z zabójczym zakończeniem – Kamieński „GRYF” sowicie wypunktował „ASTRĘ”!
Bezbarwne widowisko na inaugurację rundy ale z zabójczym zakończeniem – Kamieński „GRYF” sowicie wypunktował „ASTRĘ”!

Bezbarwne widowisko na inaugurację rundy ale z zabójczym zakończeniem – Kamieński „GRYF” sowicie wypunktował „ASTRĘ”!

poniedziałek, 14 marca 2022, 21:47 Kategoria: Gmina Kamień Pomorski, REGION, sport

GRYF Kamień Pomorski  – ASTRA Ustronie Morskie

4 : 0  (0: 0)

Wielbiciele piłki nożnej, jak i wierni kibice kamieńskiego „Gryfa”, spragnieni powrotu piłkarzy na boiska, wreszcie się doczekali. W sobotę (12.03.) rozpoczęła się oczekiwana runda rewanżowa Klasy Okręgowej. W Kamieniu Pomorskim miejscowy „Gryf”, ubiegłoroczny spadkowicz z IV ligi, który aktualnie jest wiceliderem po rundzie jesiennej, podejmował u siebie szóstą dotąd w tabeli „Astrę” Ustronie Morskie.

Przypomnijmy. W pierwszej kolejce rundy zasadniczej (15.08.21 r.) gryfici pewnie wypunktowali „Astrę” na jej boisku 3:1 (1:1). Wtedy bramki dla naszej ekipy strzelili: Gracjan Groński, Krystian Mądrowski oraz Przemysław Stosio.

Wbrew oczekiwaniom wczorajsze spotkanie niestety nie było ciekawym widowiskiem. Akcje obu ekip zwykle ograniczały się do pola karnego przeciwnika. Do tego całe multum niecelnych podań. Stąd szczególnie w pierwszej odsłonie meczu z boiska wiało przysłowiową nudą.

Akcje obu drużyn ze strzałem na bramkę (celnym czy też nie) można było policzyć na palcach jednej ręki. Pierwsze strzały można było zaobserwować dopiero po 25 minucie meczu. Niestety, oprócz niecelnego strzału piłki główką ponad bramką „Astry” zaserwowanego przez Dawida Roszaka, w pierwszych 45 minutach rywalizacji nic kompletnie się na murawie nie działo.

Lecz też trzeba zauważyć, że w tym czasie gryfici przeważali nieznacznie, lecz nie potrafili zmusić golkipera gości do jakiejkolwiek interwencji, bo… po prostu brakowało celnych strzałów.

Z drugą odsłoną meczu przyszły nowe nadzieje. Liczono, że „Gryf” się wreszcie przebudzi z marazmu i letargu. I w istocie tak też się stało. W 53 minucie fajną akcję prawą flanką zainicjował bardzo aktywny Kacper Wittbrodt, kapitan „Gryfa”. Sprzed końca boiska świetnie zacentrował piłkę pod bramkę gości, a tu jak przystało na rasowego snajpera, w odpowiednim miejscu i czasie znalazł się Szymon Włodarek, który celnym strzałem z bliska wpakował bez pardonu futbolówkę do bramki „Astry”.

„Gryf” objął zasłużone prowadzenie w którego szeregach nie wiedzieć czemu nastąpiła pewnego rodzaju ulga, ale też i odprężenie, co wykorzystali przyjezdni. I tu niespodziana, bowiem kolejne 10 – 12 minut wizualnie należały do gości, którzy zaczęli nadawać ton grze. Na szczęście dla gospodarzy ich akcje nie były zbyt groźne w swych wymiarach.

Na dodatek w 58 minucie wręcz nadziali się na klasyczną kontrę gryfitów. Wtedy szybkim rajdem lewą stroną popisał się Kamil Lewandowski, nowy nabytek „Gryfa”, pozyskany z IV – ligowej „Vinety” Wolin.

Jego rajd zakończył się chytrym strzałem. Jednak piłka trafiła w dalszy słupek bramki gości i z impetem pofrunęła w głąb boiska. Była to pewnego rodzaju przestroga dla „Astry”, która potem z przestrachem spasowała swoje zapędy, bardziej skupiając się na pilnowaniu swojego zaplecza. Trenerzy obu zespołów widząc nieporadność swoich podopiecznych, rozpoczęli kolejne po sobie zmiany, które miały za zadanie zmienić obraz gry na ich korzyść.

Te niestety, szczególnie w przypadku „Astry”, w zasadzie niczego nie poprawiły. A wręcz była to dla gości odmiana z całkiem odwrotnym skutkiem. Tym bardziej, że w 72 minucie „Gryf” rozegrał świetną szybką akcję lewą stroną. Wtedy do piłki dopadł Dawid Roszak (nota bene – grający prezes klubu), którego efektem był kąśliwy strzał, którego nie zdołał wybronić golkiper gości. I zrobiło się 2:0 dla gryfitów.

Po tym skutecznym ciosie, „Astra” całkowicie zmizerniała, jakby zaniemogła, a jej pseudo akcje zwykle kończyły się jeszcze przed polem karnym „Gryfa”, gdzie jego defensywa kierowana przez doświadczonego Damiana Karczmarskiego, grała niemalże perfekcyjnie.

Na dodatek w bramce gryfitów stał pewniak. W pewnym sensie „ikona” i zarazem „żywa historia, legenda” klubu, czyli Ireneusz Benedyczak, popularnie nazywany „Benkiem”, który chyba przechodzi kolejną „drugą boiskową młodość”!

Ostatnie 20 – 25 minut meczu należały już niezbicie do „Gryfa”, który grając nieco na luzie przeprowadził kilka całkiem interesujących akcji. Brylowali w tym elemencie gry m.in. doświadczeni K. Wittbrodt, K. Lewandowski czy D. Roszak, którzy zostali zastąpieni przez zmienników. A ci pokazali swój lwi pazur. Jak choćby w przypadku I. Kurki. O czym wspomnę jeszcze za chwilę.

Jednak wcześniej, Kamil Lewandowski nie po raz pierwszy zresztą, urwał się rywalowi, minął potem dwóch kolejnych, po czym świetnie zacentrował piłkę w pole karne gości. A tu niespodziewanie zza defensorów „Astry” wyskoczył Szymon Włodarek, który nie miał większych problemów z umieszczeniem futbolówki w bramce „Astry”. Była to 83 minuta spotkania. I 3:0 dla „Gryfa”.

Kiedy mecz się miał już ku końcowi; i już było pewne kto w nim będzie górą, arbiter zasygnalizował, że przedłuża tę część spotkania o kilka minut. W dosłownie ostatnich sekundach spotkania czwartego gola dla gospodarzy strzelił Igor Kurka, który w 77 minucie meczu zastąpił zmęczonego, bardzo aktywnego na boisku, Kacpra Wittbrodta.

4:0 dla „Gryfa”. Pewne zwycięstwo i 39. punktów na koncie. Na tle słabej „Astry” (spadła o jedno oczko w tabeli) można było zauważyć całkiem spore różnice między zawodnikami obu ekip. A także w taktyce, wybieganiu czy nawet i w sile fizycznej oraz ograniu.

Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż gra jaką zaprezentowali gryfici niestety nie należała – co tu ukrywać, do najlepszej. Być może jest to wynikiem wchodzenia w rytm meczów, których przed nimi jeszcze w istocie wiele, bo aż czternaście.

I co niezwykle istotne. Jak przystało na wicelidera i zespół, który ma aspiracje awansu, należy jak najszybciej poprawić ich grę. Na uwagę też zasługuje mnogość strat własnych, a do tego sporo niecelnych podań. Jak i niestety liczne boiskowe przestoje. I trzeba pamiętać i wziąć pod uwagę, że kolejni rywale nie będą czekać i oglądać się na istoty minusów, które zapewne zechcieliby w istocie skrzętnie wykorzystać.

No cóż. Przed trenerem, przed piłkarzami, sporo wiosennego grania. Ale przy tym ważnych treningów, które powinny ostatecznie dać pozytywne i oczekiwane owoce. Zapewne nie ma chyba osoby, która związana jest z kamieńskim klubem, której na sercu leży dobro klubu, zespołu. Z oczywiście nadzieją na tegoroczny awans i powrót do IV ligi.

Bramki: Szymon Włodarek – 2 (53’, 83’), Dawid Roszak – 72’, Igor Kurka – 94’.

W niedzielę (20.03.) o godzinie 14:00 , w ramach XVII kolejki „Gryf” zagra w Gryficach z tamtejszą „Spartą”, która po wysokiej wygranej (5:1) w Świdwinie z tamtejszym beniaminkiem „Spójnią”, zajmuje piątą lokatę z dorobkiem 30. punktów.

Przypomnijmy, że w pierwszym spotkaniu obu zespołów, gryfici pokonali wysoko u siebie rywala, bo aż 7:1 (4:0).

Wtedy gole dla gryfitów strzelili: Szymon Włodarek – 3, a ponadto, Krystian Mądrowski, Kacper Wittbrodt, Damian Karczmarski oraz obrońca Gracjan Groński, który otworzył wynik już w 2 minucie spotkania.

Miwa

 

 

 

 

Bezbarwne widowisko na inaugurację rundy ale z zabójczym zakończeniem – Kamieński „GRYF” sowicie wypunktował „ASTRĘ”! Reviewed by on . GRYF Kamień Pomorski  - ASTRA Ustronie Morskie 4 : 0  (0: 0) Wielbiciele piłki nożnej, jak i wierni kibice kamieńskiego „Gryfa”, spragnieni powrotu piłkarzy na GRYF Kamień Pomorski  - ASTRA Ustronie Morskie 4 : 0  (0: 0) Wielbiciele piłki nożnej, jak i wierni kibice kamieńskiego „Gryfa”, spragnieni powrotu piłkarzy na Rating: 0

Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

scroll to top