W dniu 27 sierpnia, na terenie Domu Dziecka w Wisełce, dzieci i młodzież tej placówki,
mieszkańcy miejscowości Wisełka, turyści, przedstawiciele władz lokalnych gminy Wolin, wzięli udział
w wydarzeniu wieńczącym kilkumiesięczny projekt realizowany przez Ośrodek Kultury Gminy Wolin,
a dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Ośrodek Kultury przy
realizacji tego przedsięwzięcia podjął ścisłą współpracę z Domem Dziecka w Wisełce, z Radą Sołecką
Wisełki z Sołtysem p. Zbigniewem Kosterskim na czele. W czasie realizacji projektu pomocnym okazał
się ksiądz Proboszcz Parafii Wisełka Tomasz Kuryłowicz, który każdorazowo ogłaszał i propagował
wśród mieszkańców, co miesięczne spotkania w Wiejskim Ośrodku Kultury z p. Joanną Rosół
Kierownikiem WOK Wisełka w roli głównej. Swój udział w powodzeniu projektu, mają władze lokalne
gminy i miasta Wolin tj. Burmistrz Wolina i Rada Miejska w Wolinie, którzy w 2014 roku, już na etapie
składania projektu przez Ośrodek Kultury, podjęli decyzję o sfinansowaniu tzw. udziału własnego,
w budżecie projektu. Najważniejszymi postaciami projektu, jego twórcami, realizatorami, były dzieci
i młodzież Domu Dziecka w Wisełce oraz sami mieszkańcy.
Podczas finalnego wydarzenia, wszystkich powitała Pani Ewa Zielińska Dyrektor Domu
Dziecka, następnie głos zabrała p. Ewa Grzybowska dyrektor Ośrodka Kultury Gminy Wolin, która
podziękowała wszystkim którzy aktywnie włączyli się do realizacji całego przedsięwzięcia oraz
animatorki projektu p. Maria Sztark, Ada Wysocka oraz Agata Grzybowska. Głos zabrali
również p. Ryszard Mróz Zastępca Burmistrza Wolina oraz Przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury,
Spraw Społecznych i Organizacji p. Krzysztof Czach i Zastępca p. Lucyna Siedzielnik.
Wydarzenie uświetnił występ Wolińskiej Orkiestry Bębniarskiej pod kierunkiem p. Tomasza Kubika
oraz koncert artysty z Ukrainy Wladimira Derkacza. W godzinach wieczornych oprócz
ogniska, zapłonęły świece rozświetlające każdy z pojedynczych elementów składających się na
makietę wsi Wisełka wykonaną z gliny przez mieszkańców i podopiecznych
Domu Dziecka w Wisełce.
Architektura relacji
Uroczystym wydarzeniem finałowym zakończył się sześciomiesięczny projekt animacyjny
w Wisełce. Gliniana makieta wsi, komplet portretów mieszkańców Domu Dziecka, film
dokumentalny – to namacalne efekty wspólnych działań podjętych z lokalną społecznością. Czy
zyskaliśmy coś jeszcze?
Kiedy pierwszy raz pojawiliśmy się w Wisełce z pomysłem na projekt działań animacyjnych, mieliśmy
trzy cele: przyjrzeć się wsi, znaleźć jej punkty newralgiczne oraz zainspirować do zmiany. Żeby
postawić ten trzeci, najważniejszy krok – trzeba się sporo nadeptać w poszukiwaniu dróg do serc
i umysłów mieszkańców.
Naturalnym zjawiskiem jest, że to najmłodsi odbiorcy projektu najszybciej i najchętniej przyłączają się
do pierwszego etapu: przyglądania się miejscu, w którym się znajdują. Zadawania pytań o ich
otoczenie. Dzieci stają się niejako pośrednikami pomiędzy przybyłymi nie wiadomo skąd animatorami
z dziwacznymi pomysłami a dorosłymi mieszkańcami wsi. Poprzez warsztaty artystyczne z młodszymi,
wspólne spacery po okolicy, gry i zabawy, dowiadywaliśmy się, jak czują się w Wisełce, czego im
brakuje, co im przeszkadza, kogo lubią, a kogo nie. Cieszyliśmy się, gdy na warsztaty w Domu Kultury
zaglądali rodzice i dziadkowie warsztatowiczów, przywiedzeni ich opowieściami o zajęciach.
Przyglądali się nam, a my im. Dzieci zaczęły przyglądać się rodzicom. Rodzice dzieciom. Jedni drugim.
Pierwszy etap ruszył pełną parą.
Zazwyczaj, kiedy rozrusza się pierwszy etap, nagle okazuje się, że drugi nastąpił niemal równocześnie.
Newralgiczne, nieoczywiste punkty we wsi. To najczęściej konkretne miejsca, fizyczne budynki.
Czasem są tematem tabu, czasem tematem sporu, czasem czymś kłopotliwym, czasem
zapomnianym. Zawsze są przedmiotem społecznych emocji. Okazało się, że w Wisełce takim
miejscem jest Ośrodek Opiekuńczo-Wychowawczy, przez wszystkich nazywany Domem Dziecka,
który gromadzi około 30 wychowanków w wieku od 4 do 18 lat. Młodzież z ośrodka stanowi grupę
szczególną – mieszkają w Wisełce po kilka lat. Większość nie czuje się obywatelami wsi,
ale nierzadko integrują się z jej stałymi mieszkańcami. Niektórzy całe dnie spacerują po okolicy, inni
wolą nie ruszać się poza swój pokój. Przenieśliśmy część warsztatów do Domu Dziecka. Wydarzenie
finałowe zaplanowaliśmy na jego terenie. Mianowaliśmy mieszkańców Domu gospodarzami projektu.
Miejsce stało się naszym laboratorium badawczym relacji międzyludzkich w społeczności.
Kluczowym wydarzeniem projektu była praca z gliną. To proces, w którym na każdym etapie jest o
czym dyskutować. Przy lepieniu mieszkańcy zastanawiają się, które domy trzeba ulepić najpierw i
dlaczego. Zwracają uwagę na szczegóły architektoniczne i proporcje w stosunku do innych. Następnie
przy ustawianiu budynków na makiecie – omawiają (zazwyczaj bardzo żywiołowo), gdzie i pod jakim
kątem powinny stać. Goście ustawiają świece na wystawie, komentują gliniane dzieło, szukają swoich
domów, sprawdzają czy te sąsiadów również wyszły ładne i stoją na swoim miejscu. Przyglądając się
tej mikroarchitekturze, w istocie przyglądają się relacjom międzyludzkim. Sobie samym. Zaczyna się
trzeci etap: inspirowanie do zmiany. Na początek jest to zmiana myślenia.
To, czy osiągnęliśmy zmianę na lepsze, okaże się w przyszłości. Dowody na zmianę ujawnią się w
decyzji mieszkańców co do dalszego losu ich glinianych domków. Czy pozostaną w komplecie,
pielęgnowane i eksponowane na specjalne okazje jako wspólne dzieło? A może każdy zabierze
swój do siebie i postawi na telewizorze? Czy mieszkańcy Domu Dziecka poczują się gospodarzami wsi,
tak jak byli gospodarzami uroczystego finału? O tym dowiemy się za jakiś czas. Okaże się, co tak
naprawdę ulepiliśmy w Wisełce tego lata.
Ośrodek Kultury Gminy Wolin
Maria Sztark












